Earthdawn Corner


Menu:

Layout by...
Midnight Hearts

Enort Jurd

Wchodzicie po stromych schodach na szczyt wieży, w której mieści się świątynna biblioteka. Przez małe okienko dostrzegacie, że księżyc już od dawna góruje na czarnym nieboskłonie.

Docieracie do drzwi. Takich samych jakie widzieliście w trakcie swoich snów trzy noce temu. Dwie noce temu. Zeszłej nocy.
Stare wrota otwierają się do wewnątrz bez najmniejszego skrzypnięcia, a bijące z wnętrza słabe światło zdaje się zapraszać was do środka.

Wchodzicie. Jesteście w niedużej, okrągłej salce oświetlonej przez kilka świec umieszczonych na okrągłym, drewnianym stoliku w samym środku pomieszczenia.
Na regałach stojących pod ścianą niepodzielnie królują opasłe tomiska i zwoje. W wysokim, również drewnianym fotelu zauważacie mężczyznę, zagłębionego w medytacji nad księgą. Jest ubrany w szary, długi habit. Jego całą twarz skryta jest w cieniu kaptura, a o jego wieku może świadczyć jedynie długa, siwa broda, opadająca na stolik.

Podchodzicie bliżej i wasze twarze są dobrze oświetlone przez płomienie świec. Starzec wzdycha.
'Witajcie... Nie każdy trafia tutaj... Zbliżcie się... Proszę...Błagałem Pasje, aby was mi zesłały... Jestem już stary... Proszę was o ratunek ale, nie dla siebie... Słuchajcie mnie teraz uważnie! - jego głos ulega zmianie - Mój czas dobiega końca, mam jeszcze tylko kilka chwil... Pracuję tu od dawna, ale dopiero tydzień temu znalazłem pewne dziwne i nie pełne tłumaczenie jakiegoś starego zapisku. Od początku pracy poczęły nawiedzać mnie wizje...

Na północ od zachodniej granicy Barsawii z pustkowiami jest skupisko skał zwane Martwymi Dołami. Jest tam wiele jaskiń. Zdradliwych i niebezpiecznych, z których niewielu odkrywców wróciło żywych. W jednej z tych jaskiń są wrota, które prowadzą do Enort Jurd - wyspy zawieszonej w wielkim morzu. Nie znajdziecie jej na mapie, bo to miejsce nie istnieje w Barsawii, choć w niej jest!
Odkryli je i zbadali magowie z północy jeszcze na długo przed Pogromem.
Gdy jasnym stało się, że atak Horrorów nastąpi, ujawnili je. Przez wiele miesięcy późniejsi mieszkańcy tego dziwnego kaeru budowali domy, spichlerze, bibliotekę i świątynie. Po zamknięciu wrót na czas Długiej Nocy ich życie prawie nie uległo zmianie, bo w tym dziwnym miejscu świeciło słońce, zapadała noc i padał deszcz.. Tuż przed zapieczętowaniem bram mieszkańcy rozesłali po całej Barsawii gońców z zaproszeniami do wspólnego schronienia. Właśnie dzięki jednemu z nich, zachowanemu tylko zrządzeniem Pasji udało mi się natrafić na ich ślad...
W moich wizjach zobaczyłem Horrora, który postanowił opanować to miejsce. Nie wiem jak się tam dostał. Nie wiem jak długo tam już jest. Wiem tylko tyle, że mniej odpornych na swój wpływ zamienił w bezwolne sługi. Zmarłych zamienia w żywotrupy, które są jego strażą i pomagają mu wtrącić bardziej opornych do więzień, gdzie torturują ich dostarczając panu swemu mocy.
Długo modliłem się, aby Pasje zasłały ocalenie tym nieszczęśnikom. Moje modlitwy wydają się być wysłuchane, albowiem oto wy stoicie przede mną.... Idźcie tam! Uwolnijcie tych, którzy nie noszą znamion zła, a pozostałym ulżyjcie w cierpieniach! Ale ponad wszystko musicie zniszczyć przeklętego władcę tego miejsca...'

Nagle starzec traci oddech i powoli osuwa się na księgę. Ruszacie natychmiast, żeby mu pomóc, ale jest już za późno. W kurczowo zaciśniętej dłoni starzec trzyma zwój z zaznaczoną drogą przez Martwe Doły do Enort Jurd...

Uwagi dla Mistrza Gry:

Powyższy pomysł na przygodę nie zawiera wielu szczegółów. Powód jest jeden: nigdy nie wiadomo z jak doświadczonymi graczami przyjdzie grać :). A teraz serio. Nie chcemy ci, drogi Mistrzu, psuć zabawy. Podsuwamy Ci tylko pewien pomysł, który powinieneś rozwinąć według własnego uznania. Ze swojej strony możemy jeszcze podać ci kilka podpowiedzi, które, być może będą stanowiły małe ułatwienie...

  • Horror:
          może być cholernie potężną bestią lub bardzo osłabionym stworzeniem... Być może jeszcze jest w kaerze, być może nie podporządkował go sobie do końca, a może wcale już go tam nie ma?

  • mieszkańcy:
          może wybuchła rebelia przeciw żywotrupom i ich Władcy; może pokonali znaczną część sług Horrora i sytuacja jest patowa; może nie została już żadna żywa dusza lub po prostu kaer jest zupełnie pusty?

  • kaer:
          słudzy Horrora budowali podziemia - to, co w nich jest, zależy tylko od Twojej fantazji: być może są wypełnione skarbami, a może jest to narzędzie, dzięki któremu horror rósł w siłę - Labirynt Strachu, w którym każdy, kto do niego wszedł stawiał czoło swoim największym lękom... Być może znajduje się tam przejście nie tylko to Barsawii, ale też do wymiaru astralnego lub świata Horrorów? Jeśli tak, to co zrobią BG? Zniszczą przejście? Wkroczą w świat rodem z koszmarów sennych? Uciekną czym prędzej?

  • starzec z biblioteki:
          może ten, który ukazał się drużynie w bibliotece to mag, który może być jest jednym z rebeliantów lub równie dobrze ; może to tylko wizja spowodowana mocą Horrora, który potrzebuje nowych, lepszych sług? Śmierć tego NPC może być jak najbardziej pozorna - ostatecznie po barsawiańskiej ziemi nie stąpa tylko jeden dobry iluzjonista...

Jak sam widzisz, drogi MG, pomysłów godnych uwagi jest wiele. Naszkicowaliśmy zaledwie tylko kilka z nich. Wierzymy, że pomimo swojej prostoty bardzo Ci się przydadzą. Tymczasem pozdrawiamy,

Yachu & Tsalarioth