O fenomenie teledysków Toola


Tool - czy jest jakiś szanujący się fan muzyki rockowej który nie spotkał się z tym zespołem? Ponieważ niewiele się tu o Tool'u pisze, chciałabym wam przedstawić działalność tego zespołu, która oprócz fenomenalnej muzyki odzwierciedla się w teledyskach.

Jak dotąd ukazało się 7 klipów Tool'a. Każdy z nich jest znakomitym obrazem dźwięku, który leci w tle. Zawsze przedstawiają niestworzone postacie, mające jednak powiązania z istotami ludzkimi, sądząc po ich zachowaniu, reakcjach. Można więc stwierdzić że są metaforą, podobnie jak same utwory z resztą do krętych dróg prawdziwego świata.

Według mnie najbardziej udany jest teledysk do utworu Stinkfist (AEnima), nakręcony w roku 1996. Oprócz niego liczy się też Schism (Lateralus) stosunkowo młody (przedostatni - nagrany wiosną 2001 roku) oraz najmłodszy będący połączeniem dwóch utworów Parabol i Parabola, które tworzą jedną całość. Ale nie należy tez zapominać o świetnym klipie tytułowego utworu z AEnemy (wydanym w roku 1997, a w wersji nieocenzurowanej dopiero w 2000), Prison Sex (pochodzącego z Undertow, opublikowanego w 1994 roku) oraz fenomenalnego Sober - najstarszego teledysku Tool'a pochodzącego również z Undertow, nagranego w 1993 roku.

Sober jest znaczącym teledyskiem - ze względu na to, że jako jedyny został wyreżyserowany przez Freda Stuhr'a, podczas, gdy cała reszta to dzieło Adama Jonesa - gitarzysty zespołu.

Podsumowując, jeżeli chcesz obejrzeć doskonałe videoklipy - obejrzyj Tool'a. (Tyle że w TV rzadko lecą - a jeżeli już to po 23.00).


Pozdrowienia dla fanów Tool'a i Pink Floydów

The Unknown Agent