***Acid Drinkers - "Acidofilia"***
Teledysk



Zacznijmy od tego, że nie lubię recenzować teledysków. NIe wiem czemu nie lubię, nie lubię i już. Jednak w tym przypadku uważam że klip jest naprawdę godny ściągnięcia i przedni i dlatego postanowięłm go przedstawić. A nuż komuś się spodoba:))

Fabuła nie jest zbyt zawiła. Oto w jakimś domku widzimy grających Kwasopijców. Kamera pokazuje kolejno: Ślimaka, Titusa, Perłę i Popcorna. Teraz widzimy jednak że można dostrzec światła, kable i te rzeczy, które używane są do realizacji. Efekt oczywiście zamierzony. Titus śmiesznie klepie na basie w rytm perkusji. Zaczynają grać. Nic się nie dzieje przez moment i dopiero w refrenie kamera objeżdża wszystkich i pokazuje jak śpiewają - z głowami ku górze i palcami z dala od gitar. Następnie pokazany jest Titus między jakimiś ludźmi, którzy zgromadzeni w kole śpiewają refren(ze skrzyżowanymi rękami - żeby było śmieszniej). W ten sposób pokazuje się każdy muzyk. Najśmieszniejsze jest to, że sceny tak się przeplatają, że raz widzimy samych Drinkersów a raz tylko fanów ich otaczjących. W krąg wchodzi Popcorn z totalnie okablowaną gitarą. Po chwili przeciąga się i widać tylko jego. Znów grają. Popcorn między fanami zaczyna miotać tymi kablami z gitarki i obracać się wokół. Znów standardowa część i pogowanie fanów. Następnie Titus z głową totalnie ku górze, śpiewa. Dalsza część to na przemian: Titus, Pogowanie fanów, Popcorn między nimi i Titus. Aż nagle...

TRACH! I teledysk zmienia nieco swoją formułę. Zaczyna się ostrzejszy kawałek i widzimy wszystkich jak przez termowizor, a raczej noktowizor. W każdym razie kolory są ciemniejsze, a na samych muzykach pojawia się coś dziwnego. Chyba jakaś farba albo coś takiego(zobaczcie na zdjęcie, o ile nikt go nie wyciął). Jeszcze kilka świetnych ujęć na których pada światło prosto na zespół i fanów, ponownie niebieskie klimaty na przemian ze zwykłymi.... ta część jest tak pomieszana że trudno mi to opisać! Jeszcze kilka standardowych pozycji, Perła trzyma gitarę w górze, a Popcorn kładzie ją na ziemi i skula się nad nią. Ostatnie ujęcie to Titus w pozycji iście Mesjaszowskiej i... koniec.

Jeśli myślicie że to tylko zwykły standardowy teledysk, to znaczy że nie widzieliście tego, co się tam dzieje. Nie opisane przeze mnie niektóre miny muzyków(a zwłaszcza Titusa) czy ich zachowanie, na przykład pozycje Titusa mogą przyprawić o atak śmiechu. Nie zapominajmy że klip kręcono z "jajem" i dokładnie taki wyszedł. A sposób w jaki grają na instrumentach jest naprawdę zabawny. Polecam ten teledysk każdemu, jak i płytę "Acidofilia"!!!


© Obywatel siX(obywatelsix@go2.pl)