PEZET NOON
"Muzyka klasyczna"
Pamiętam, gdy jakieś siedem lat temu nabyłem swoją pierwszą płytę z muzyką rap. Cóż byłem wtedy bardzo młody i jeszcze nie rozumiałem wszystkiego. Płyte tamtą nabyłem przez przypadek, ale muszę przyznać, że przypadła mi do gustu. I przez siedem lat słuchałem rapu, kupowałem nowe płyty. Ale nigdy nie sądziłem, że Polski rap może tak się zmienić przez te wszystkie lata. Oczywiście zmieniał się na dobre. Czego najlepszym dowodem jest płyta Pezeta.
Kiedyś Sokrates powiedział: wiem, że nic nie wiem. I ja też mogę to powiedzieć, bo na tą jakby nie patrzeć dobrą płytę natrafiłem przez przypadek. Nic na temat tego zespołu nie wiedziałem i dopiero usłyszałem ją u kolegi. Kilka dni pózniej byłem szcześliwym posiadaczem muzyki klasycznej.
Mówiąc szczerze ciężko jest wybrać ta najlepszą i najgorszą piosenkę na całej płycie, gdyż wszystkie stoją na bardzo wysokim poziomie. Wszystkie teksty są bardzo inteligentne i przekazują jakieś głębsze przesłanie. Wystarczy posłuchać utworu pod tytułem "Ukryty w mieście krzyk" czy "Re-fleksje". Kto słuchał ten wie o czym mówię, a kto nie słyszał - niech żałuje ;). Tylko ostrzegam, że trzeba się wsłuchać w teksty i je zrozumieć, bo niektóre są ubrane w ciekawe metafory.
Płytę chciałbym polecić wszystkim ludziom, bo naprawdę warto. Pezet stworzył naprawdę wyśmienitą płytą, więc pewnie większość z was zapyta - czemu nie 10/10? Proste - płyta nie jest przełomowa ;).
Ocena: 9/10