.:: STATIC-X "MACHINE" ::.
O
zespole Static-X dowiedziałem się od mojego kumpla. Był pod wielkim wrzażeniem
muzyki Staticów, co mnie bardzo zdziwiło ponieważ jak dotąd żaden z zespołów
zaliczanych do szerokiego kręgu grup nu-metalowych nie przykuł jego uwagi,
wręcz słowo nu-metal wprowadzało go w szał. Tym bardziej zaciekawiło mnie
co jest w muzyce tego zespołu takiego co może przykuć uwagę osoby, która
na codzień słucha bardziej ekstremalnych dźwięków. Ciekawość ta doprowadziła
mnie do tego, że postanowiłem przesłuchać drugi, uważany za najlepszy album
grupy - "Machine".
Wszystko zaczyna się od jakiś dziwnych oklasków i krzyków, a w tle przygrywa jakaś śmieszna melodyjka... Po tym dosyć dziwnym intro przechodzimy do utworu "Get To The Gone". Utwór trwa niecałe trzy minuty i jest to najkrótszy z utworów na "Machine" (nie licząc intra). Moim zdaniem utwór jest denny. Pełen bez sensownych krzyków wokalisty i bez sensownego zapieprzania po instrumentach, w dodatku jeszcze elementy elektroniki, które okazują się być znakiem rozpoznawalnym zespołu. Drugi utwór to "Permanence", który okazuje się być bardziej ciekawszym od poprzedniego, szczególnie podoba mi się sposób w jaki śpiewa tu Wayne. Refren tego utworu bardzo przypadł mi do gustu. Kolejny utwór to po prostu coś wspaniałego czyli "Black And White", chociażby i dla tego utworu warto mieć te płytę. Po prostu coś wspaniałego. Refren tego utworu na bardzo długi czas siedział w mojej głowie, po prostu nie da się od niego uwolnić. Po "Black And White" przychodzi czas na "This Is Not". Utwór moim zdaniem bardzo podobny do pierwszego, czyli pełen krzyków i szybkości. Jednak w porównaniu do "Get To The Gone", "This Is Not" jest moim faworytem. Następnie przychodzi czas na "Otsego Undead", moim zdaniem najgorszy utwór z całej plyty. Charakteryzuje go prosty riff, przynudawy tekst i elektronika charakterystyczna dla lat 90. Po tym kiepskim numerze przychodzi czas na "Cold", który w porównaniu do poprzednich utworów jest o wiele wolniejszy. Z tego co pamiętam to ten utwór znalazł się na ścieżce dźwiękowej do jakiegoś filmu, niestety jego tytuł nie przychodzi mi w tej chwili do głowy. Następnie "Structural Defect", chyba jeden z moich ulubionych utworów z tej płyty. "... In A Bag" to kolejny utwór, który niestety zalicza się do tych najsłabszych z płyty. Następnie przychodzi czas na dwa lepsze utwory - "Burn To Burn" oraz tytułowy "Machine", szczególnie ten drugi zasługuje na chwilę uwagi. Nie wiem czemu ale i mi i mojemu koledze po wysłuchaniu tego utworu przychodzi na myśl jedno słowo - "Slipknot". Sam nie wiem dlaczego, bo jakby patrzeć na "Machine" z innej strony to utwór ten zupełnie nie przypomina dokonań Coreya i ekipy, może jakiś przekaz podprogowy? Całą płyte kończy utwór instrumentalny "A Dios Alma Perdida". Jest to najdłuższa kompozycja z płyty. Tu i ówdzie słychać odgłosy pianina, gitar i trochę bezsensownego walenia po bębnach. Co najważniejsze całość nie łączy się w jakąś spójną melodie, co powoduje że utwór ten jest po prostu chaotyczny.
Podsumowując: "Machine" jest dla mnie kolejną nie wybijającę się spośród tłumu nu-metalowych produkcji. Na uwagę zasługuje dwa, góra trzy utwory. Jednak z powodu na to, że płyta ta jest niezbyt spójna i dzieli się na utwory b. dobre i wręcz nużące to postanawiam po raz pierwszy wystawić każdemu utworowi ocenę.
[01] Bien Venidos (bez
oceny)
[02] Get To The Gone (+5)
[03] Permanence (8)
[04] Black And White (10!)
[05] This Is Not (-7)
[06] Otsego Undead (4)
[07] Cold (+8)
[08] Structural Defect (+8)
[09] ... In A Bag (+6)
[10] Burn To Burn (-8)
[11] Machine (9)
[12] A Dios Alma Perdida (5)
Średnia ocen wychodzi 7,1 wobec czego wystawiam płycie ocenę 7/10.
Ocena: 7/10
[ Groovcio ] [ groovcio@muzyka-am.prv.pl ] [ http://www.roots.fan.pl Roots Bloody Roots ]