LINKIN  PARK - "Meteora"

 

W końcu, po wielu miesiącach oczekiwań pojawiła się nowa płytka chłopaków z Linkin Park. "Meteora" to trzynaście utworów, których głównym celem jest zaspokojenie oczekiwań fanów na całym świecie! Wiadomo - po sukcesie Hybrid Theory należało nagrać kolejne "cudo", które  brylowało by na wszystkich stacjach muzycznych świata. Zapraszam na recenzję płytki.

Krążek otwiera krótki utwór "Foreword", który bardzo płynie przechodzi w "Don't stay". Tym utworem zaczyna się prawdziwa jazda na "Meteorze". Zwrotki śpiewa Chester, bardzo spokojnym, opanowanym głosem, by nagle przejść do kuriozalnego wrzasku. Refren jest odlotowy: Chester śpiewa główny motyw, nagle do niego dołącza  Mike. Następną piosenką jest dobrze Wam już znane "Somewhere I belong". Spokojne wejście gitar, następnie perkusja, rytm troszkę szybszy, by znowu spuścić z tonu.Zwrotki rapuje Mike, bardzo wywarzonym głosem. Refren należy do Chestera. Po drugiej zwrotce refren jakby nabiera tempa, tuż po jego zakończeniu zaczyna się motyw Chestera, który wspaniałym głosem wywołuje u słuchacza stan "spełnienia". Następnie refren i "męczenie gitar oraz perkusji" (swoją drogą bardzo przyjemne). Dalej leci "Lying from you". Początek nie zachwyca - Mike podobnie jak w "Somewhere I belong" śpiewa zwrotki. Nagle w refrenie wspaniale włącza się Chester. Mike powtarza swój motyw (No/ no turning back now), wkomponowując się w śpiew Bennigtona. Później Mike rapuje przy akompaniamencie "wycia" Chestera.  Następna piosenka jest jedną z gorszych na płycie ("Hit the floor"). Ciągle śpiewa Shinoda, jedynie refren należy do Bennigtona, który ponownie wydziera się na maksa (tu jednak nie jest to takie fajne). "Easier to run" przypomina mi trochę słynny "Crawling". Początek spokojny, następnie jakby nigdy nic zaczyna się refren (podobnie jak w Crawling). Chester wraz z Mikiem śpiewają zwrotki, bardzo spokojnym, melodycznym głosem. Bennigton popisuje się naprawdę świetną tonacją(tym razem nie wydziera się). Jest to jedna z przyjemniejszych piosenek Linkin Park. Utwór 7 to "Faint", który zaczyna się wspaniałą perkusją Burdona! Piosenka jest odlotowa, Mike musi szybko rapować, Chester dodaje swój wspaniały głos w refrenie, podnosząc klimat piosenki. Następnie typowe darcie się, zakończone spokojnym powtórzeniem śpiewanego motywu. Jak czytacie te słowa teledysk do "Faint"pewnie dawno święci już triumfy na Vivie i MTV! "Figure 09" jest typową piosenką Linkin Park. Rapowana zwrotka i rytmiczny refren budują klimat. Chce się skakać! Następna piosenka to "Breaking the habbit". Myślę, że może być to prawdziwy hicior dla wszystkich dziewczyn słuchających Linkinów. Spokojny, śpiewany tylko przez Chestera, przy akompanaimencie orkiestry. Porównuje go trochę do "In the end", choć to zupełnie inny kawałek. "From the inside" zaczyna się ostrymi brzmieniami, by nagle przejść w spokojny głos Chestera. Wkrótce dołącza się Mike, rapując swój motyw. Refren to jednak ponownie Chester, który znowu buduje klimat swym głosem. Najgorszym utworem na płycie jest z pewnością "Nobody's listening"(typowo hip-hopowy). Słychać w tle dźwięki jakiegoś japońskiego instrumentu, jednak nie budują one klimatu, charakterystycznego dla Linkin Park. "Session" to typowe dzieło Josepha Hanna. Nie jest to zła piosenka, jednak brakuje śpiewu zarówno Bennigtona jak i Shinody. Ostatnim już utworem na "Meteorze" jest "Numb". Przyjemny klimacik, rap Mike, wywarzony śpiew Chestera. Godna piosenka na zakończenie płyty.

Świat już podzielił się na zwolenników i przeciwników Linkin Park. Ci drudzy zarzucają chłopakom przede wszystkim wtórność. Czy tak jest naprawdę? Myślę, że nie! "Meteora" różni się od Hybrid Theory. Ma troszkę inny charakter, jest zdecydowanie mocniejsza. Niestety posiada dwa kiepskie kawałki, które obniżają ocenę płyty. Tak jak każda piosenka na pierwszej płycie Linkin Park była sztuką dla siebie, tak tu już nie można tego powiedzieć. Brakuje przede wszystkim hitów, które mogłyby wstrząsnąć słuchaczami ("Crawling", "In the end"). Miejmy nadzieję, że czwarta płyta Linkin Park powróci do korzeni, i ponownie będziemy świadkami wielkiego wydarzenia muzycznego. Jak na razie "Meteora"dostaje 8.

 

ocena: 8  

  pabllo17@wp.pl