Linkin Park: [Hybrid Theory]

W marcu bieżącego roku została wydana najnowsza płyta Linkin Park, zatytułowana "Meteora". Według mnie jest słabsza od poprzedniej, ale o tym, co mi się w niej nie podoba, dowiecie się innym razem. Dziś przyszedł czas na ich debiutancki album, "Hybrid Theory".

Pierwszy utwór to Papercut. Świetny, mocny. Doskonale pasuje, aby być numerem pierwszym. Szczególnie spodobał mi się ten prosty, niewyszukany, ale jakże dużo przekazujący refren. Druga pozycja to One Step Closer. Piosenka ta była ich pierwszym singlem. Miała jednak dużego pecha, bo pojawiła się na rynku jednocześnie z Rollin' Limp Bizkit. Oczywiście ta druga była bardziej popularna, ale Linkin Park zyskało mimo wszystko wielu fanów. W sumie to dosyć ostre, gitarowe granie przesączone donośnym głosem wokalisty - Chestera Benningtona. Dla mnie jedna z najlepszych piosenek na płytce. With You mżna określić jako jedną ze spokojniejszych piosenek. Jej prawdziwa potęga kryje się (po raz kolejny zresztą) w tekście. Następnie Points of Authority. Tu znajdziesz bardziej rapowy, szybki klimat, ale jest to znakomicie połączone z gitarkami. Kolejny, Crawling, zyskał sporo dzięki teledyskowi. W Kąciku Muzycznym była recenzja, więc możecie sobie ją przeczytać, a ja skupię się na samej piosence. Chester nie drze się tu tak bardzo, ale znakomicie moduluje swój głos. Krótki tekst zapada na długo w pamięć dzięki świetnym samplom. Mi podoba się szczególnie ten kończący piosenkę. Runaway (w moim mniemaniu) stara się podźwignąć płytę z lekkiego grania i stanowi jakoby wstęp do późniejszych piosenek. Znowu muszę pochwalić niebanalny tekst. W By Myself da się odnaleźć takie dziwne dźwięki, sam nie wiem, jak je można opisać. Mam skojarzenia z gwiżdżącym czajnikiem, gdy się gotuje woda, lub ze statkami (tam też wydaje się czasem takie piskliwe dźwięki; nie chodzi mi o kajuty, świntuchy :)). Kolejną piosenką osławioną dzięki teledyskowi jest In The End. Mamy troszeczkę rapowania, a Chester rozpoczyna strzelanie decybelami w refrenach. A Place for My Head przeszedł bez szczególnego oddźwięku. Po prostu nie wyróżniająca się piosenka, ale oczywiście trzyma klimat całej produkcji. No, wreszcie dotarłem do miejsca, w którym mogę przedstawić mego faworyta. A zowie się on ..:::Forgotten:::.. To jest jeden z najlepszych tekstów, jakie kiedykolwiek w moim (niekrótkim już) życiu usłyszałem. To, co tam się znajduje, to jest po prostu prawdziwa rozkosz dla Twojego umysłu! I nawet w ogóle nie przeszkadza mi rapowanie. Ta piosenka pozostawia we mnie uczucia, których naprawdę nie potrafię opisać. Wiecie, jak to jest położyć się do łóżka i nie móc zasnąć, bo ty ciągle myślisz o tej piosence, słyszysz ją??? Na samiutki koniec zostaje dobre Pushing Me Away.

Ocena: 10/10.

backsider

backsider@o2.pl