***Iron Maiden - Fear Of The Dark***



Ostatnie apele Hexa ostrzegają przed recenzowaniem krążków Metalliki i Iron Maiden. A że jestem skrajnie złośliwy, to zasypię go tymi recenzjami aż zapełnię cały KM!:) Chyba się nie obrazisz Hexiu, za tę reckę oraz następną - X Factor? No to jazda!

Fear Of The Dark to... hmm, nie mam pojęcia który, ale na pewno któryśtam[:)] album IM. Wiem że został on wydany w 1992 a w sesji nagraniowej uczestniczyli:

Steve Harris - bas
Bruce Dickinson - wokal
Janick Gers - gitara
Dave Murray - gitara
Nicko McBrain - perkusja

Płyta jest bardzo, ale to bardzo nierówna. Z jednej strony cechują ją szybkie, energiczne numery przeplatane balladami a zdrugiej wyjątkowo toporne i kiczowate rytmy. Sam nie wiem za bardzo co wystawić tej płycie. Takie kawałki jak Be Quick Or Be Dead, From Here To Eternity, Afraid To Shoot Strangers, Childhoods End, Chains Of Misery, Judas Be My Guide i Fear Of The Dark pójdą do szufladki z tymi lepszymi. Cenię Ironów za ich koncepcję gry, za ich styl, za ten przekaz w muzyce, lecz niestety na tej płycie trafiły się też zonki. Zniesmaczenie wywołuje u mnie zwłaszcza The Appartition. Matko, kto coś takiego ułożył? Na szczęście nie wszystkie utwory to szity, dlatego mogłem płytki spokojnie posłuchać.

Ten album jest inny, niż to, co słyszałem do tej pory. A mianowicie cechuje go pewien klimat. Najlepszymi utworami na krążku okazały się być Afraid To Shoot Stranders i Fear Of The Dark. Przy czym ja bardziej cenię ten drugi. Afraid... ma co prawda wspaniałą solówkę w okolicy 3-ciej minuty, ale reszta to takie przynudzanie, choć tekst jest dobry. Natomiast Fear... ludzie, ten kawałek jest klimatyczny jak cholera! Szkoda że nie ma tych chórków na początku(jak w Rio), mimo wszystko wgniata w fotel. Utwór ten doceniłem dopiero później. W Childhoods End występuje zarąbista perkusja, przypominająca tętent koni(brawo Nicko!). Nawiasem mówiąc w Be Quick Or Be Dead też sobie poczyna. Właściwie to ten kawałek znałem już z Carmageddona 2 i tam bardzo mi się spodobał. Na uwagę zasługuje też Judas Be My Guide. Nie wiem czemu, ale potrafi człowieka uzależnić...

Płyta jest na pewno bardzo dobra, ale znajdują się również na niej słabe kawałki. Raczej tylko dla fanów Iron Maiden. Reszta może spokojnie tę płytę opuścić, ale jeśli jesteś maniak to musisz to mieć w swojej kolekcji:))

Ocena: 7/10


© Obywatel siX(obywatelsix@go2.pl)