*** In Articulo Mortis - "Kwiaty Minionego Czasu" ***




    Długo zastanawiałem się czy zrecenzować ten krążek, co wynikało jedynie z tego, że jak raz go przesłuchałem, to drugi raz już nie miałem ochoty... Stałem się posiadaczem tej płyty w trochę dziwny sposób, bo była ona w paczce z zakupami z Pagan Records, a w ogóle za nią nie płaciłem, ani jej nie zamawiałem...

Z tego, co jest napisane we wkładce, możemy dowiedzieć się, że jest to "pierwsze dziecko" In Articulo Mortis pochodzącego z naszego ślicznego kraju. Muzyka na tej krótkiej płycie (22 minuty), to coś w rodzaju gotyk metalu. Utworów jest niewiele (sześć, wliczając intro i outro), a poziom, jaki reprezentują jest raczej niski. Wokale są urozmaicone - jest tam męski, deathowy growl i melorecytacje, jak i kobiece chórki, śpiewy i inne wyziewy;). Z zamierzenia IAM chciało chyba grać muzykę klimatyczną, ale im kompletnie nie wyszło. Muzykom brakuje doświadczenia i ich gra jest strasznie nudna. I jeszcze co kawałek zwalniają i brzdękają na tych swoich instrumentach.

Napisałbym coś jeszcze, ale zawsze pisząc recenzje słucham płyty, którą recenzuję, a ja już dłużej tego nie zniosę. A ocena trochę nadciągnięta, bo w końcu to debiut i nie ma co ich dołować;)





4/10

©Count Kayleigh