HUNTER
"Medeis"
Hunter to już weteran polskiej sceny metalowej. Choć powstał w 1986 r. Medeis to dopiero druga płyta studyjna zespołu. Na na debiutanckim Requiem Hunter grał typowy thrash, inspirowany Metalliką. Na Medeis słychać ogromny postęp muzyczny. Kapela stworzyła swój charakterystyczny styl, który sami muzycy nazywają soul metalem.
Na płycie znajduje się 11 utworów. W pięciu z nich Drak śpiewa po angielsku. Reszta jest wykonana w naszym ojczystym języku. Skoro jesteśmy już przy wokalu warto zauważyć że Drak jest w swoim fachu coraz lepszy. Słychać w jego głosie inspiracje Hetfieldem z Metalliki. Chwilami Drak śpiewa słowa od tyłu, co jest pewną ciekawostką ponieważ nikt jeszcze nie eksperymentował tak z wokalem. Sam tytuł płyty jest słowem czytanym od tyłu. Z muzyków zespołu warto wyróżnić jeszcze perkusistę Brooza. Jego gra na perkusji na prawdę jest świetna!
Na nowej płycie Huntera nie ma słabych utworów. Wyróżnie tu singlowy Fallen, ze świetnym melodyjnym refrenem, numer tytułowy również melodyjny i posiadający dodatkowo ciekawy tekst i Kiedy umieram..., kawałek znany osobom które mają w swojej płytotece koncertówkę Huntera pt: Live.
Choć Medeis jest dopiero drugim albumem kapeli muzyka na nim zawarta jest dojrzała i ciekawa. Polecam tę płytę wszystkim. Według mnie obecnie to Hunter jest najlepszym polskim zespołem metalowym. Na pewno przerósł już Acid Drinkers. Zapomniałem jeszcze dodać że zespół dba o swoich fanów. Na płycie oprócz utworów znajdziecie jeszcze teledyski do Fallen i Kiedy umieram....
Ocena: 10/10