DESTRUCTION
"Mad Butcher"


Stare, dobre Destruction. Tak sobie słucham tej EP'ki wydanej w 1986 roku i doszedłem do wniosku, że takie dzieło trzeba zrecenzować. Przechodzę zatem od słów do czynów. Okładka przedstawia pewną

osobliwą rzeźnię, w której urzęduje sobie przykładny pracownik. Jednak odbicie w lustrze ukazuje prawdziwy charakter tego jegomościa. W ręku trzyma on tasak, z którego świeża krew spływa prosto na fartuszek, a jego twarz zdobi złowieszczy uśmiech. Wszytko to przedstawione w dość humorystyczny sposób. EP'ka składa się z 4 utworów. Pierwszy nadchodzi tytułowy "Mad Butcher". Co tu dużo mówić - genialny kawałek, klasyka. Następnie nasze uszy doświadczają coveru zespołu Plasmatics - "The Damned". Bardzo dobry, smutny utwór ze świetnymi chórami w refrenie. Trzeci kawałek to "Reject Emotions" - rozbudowany, długi kawałek z niezapomnianym refrenem i dużą ilością zgrabnych solóweczek. Ostatni utwór to instrumentalny "The Last Judgement". Przejmujący kawałek ze świetnymi solówkami i akustyczną partią. Schmier to dobry thrashowy wokalista, który nie tylko potrafi się solidnie wydrzeć ale także pokazać, że skalę głosu ma pokaźną. Do tego dochodzą wycinające świetne riffy gitary i szybka perkusja.

Reasumując: genialna thrashowa jazda zmuszająca do opętańczego headbangingu. KLASYKA.

Ocena: +9/10


© Blackwolf <blackwolf666@op.pl>