
"We are gathered here tonight,
to lay to rest Abigail LaFey,
whom we now know
was first born dead
on The 7th Day of July 1777"
("Abigail", King Diamond)
King Diamond... Któż nie zna tej postaci? Któż nie słyszał tego osobliwego wokalu? Ksywa Mistrza Horroru obiła się o uszy każdemu szanującemu się fanowi ciężkiego grania. Prekursor Black Metalu, Pan Grozy,
Sługa Tego Który Nie Śpi :), Jeden Z Panteonu Heavy Metalowych Bóstw, nie boję tutaj wymienić jego nazwiska obok takich sław jak Halford, Schuldinger (RIP), Dickinson czy Zakk Wylde. Pan o
charakterystycznym głosiku to postać niezwykła. W poniższym artykule postaram się ją przedstawić. Zaczynamy!
Tak naprawdę nazywa się Kim Benedix Petersen, a urodził się 14 czerwca 1956 r. (dokładnie 30 lat bez jednego dnia przede mną!) w Kopenhadze (Dania, jakby kto nie wiedział :)). Jego kariera muzyczna rozpoczęła się w roku 1976, kiedy to King grał na gitarze w kapeli... popowej - Brainstorm. Jego idolem był wokalista Uriah Heep, David Byron. Dwa lata później, Diamond z ogłoszenia w gazecie dowiedział się o poszukiwaniu wokalisty przez grupę Black Rose. Mimo iż nasz bohater o śpiewaniu nie miał bladego pojęcia, to jednak postanowił spróbować swoich sił i wpaść na próbę do Black Rose. W tym czasie King Diamond szukał kupca na swoją... kuchenkę. Okazało się, że chętnie nabyłby ją klawiszowiec Black Rose. Ostatecznie doszło jednak do tego, iż King oddał kuchenkę za darmo, aby mógł
mieć posadę w kapeli. Tak właśnie rozpoczęła się jego wokalna kariera. Black Rose grali w małych m.in. covery Deep Purple i Rainbow, a także własne kompozycje.
W tym czasie przybył w Kopenhadze nowy zespół - Brats, w którym grał m. in. Hank de Wank, czyli Rene Krolmark, obecnie znany jako Hank Shermann. Udało im się wydać raptem jedną płytę, a była
to kapela grająca połączenie punka i metalu, w wytwórni raczej bardziej mile widziane były grupy pop. Mimo że zawiesił na jakiś czas działalność, to został reaktywowany w nieco innym składzie, nadal z Shermannem, ale już także z Michaelem Dennerem. Niedługo po wydaniu przez Brats albumu w 1980 r. (o
oryginalnej nazwie "1980" przez wytwórnię CBS) do grupy dołączył King Diamond. Długo razem nie pograli - zespół po prostu się rozpadł. Wtedy Shermann wraz z dwoma innymi muzykami utworzył kapelę o nazwie Danger Zone, równolegle pracując nad projektem wespół z Kingiem. Za bardzo im się nie wiodło więc
połączyli grupy, i tak na drodze prostej syntezy powstała legendarna kapela Mercyful Fate. Muzyką jaką tworzył zespół był klasyczny heavy-metal, obfitujący w riffy, a do tego okraszony demoniczno-satanistycznymi tekstami,
co "zaowocowało" takimi ładnymi nalepkami na płyty, które przyklejała organizacja PMRC (nie chcę mi się rozpisywać co to jest, chyba każdy wie :))
Pierwszymi utworami napisanymi pod szyldem Mercyful Fate były m. in. : "Walking Back To The Hell", "Curse Of The Pharaohs" i "Running Free" (jak Ironów ;)). Ich pierwsze wydawnictwo to było demo "Nuns Have No Fun" zarejestrowane jesienią 1982 w holenderskim studio nagraniowym. Popularność Mercyful Fate wzrosła, gdy w marcu 1983 w programie "Friday Rock Show" na antenie radia BBC zagrali swoje klasyki: "Satan`s Fall", "Evil" i "Curse Of The Pharaohs". Na
ten sam rok przypadł debiut płytowy Miłosiernego Losu :), mianowicie ukazał się longplay "Melissa" nakładem
wytwórni Caroline/Megaforce, potem natomiast Roadrunner Rec. Debiut i
od razu spory sukces komercyjny (BTW, jak ja nie lubię tego słowa :)). Szczęście sprzyjało kapeli Kinga Diamonda. Pod koniec 1983 r. na sklepowych półkach ukazał się singiel "Black Funeral". Drugi album Mercyful Fate ukazał się po pół roku - "Don`t Break The Oath", bo tak brzmi jego tytuł. Grupa ruszyła wtedy w pierwszą trasę koncertową do Stanów, grając razem z Motorhead! Lecz piękne czasy szybko się skończyły. W 1985 r. w wyniku nieporozumień doszło do rozpadu Mercyful Fate. King Diamond żyć bez muzyki nie mógł, toteż rozpoczął karierę solową. Wraz z Michaelem Dennerem,
Timmem Hansenem, Andy`m LaRocque i Mikkey`em Dee założył King Diamond Band. W 1985 r. wydają pierwsze demo "No Presents For Christmas"(na okładce amerykańskiej wersji widniał
ucharakteryzowany jak zawsze King i renifer w stroiku świątecznym :)). Demo zostało wydane przez Roadrunner Records i ukazało się na święta Bożego Narodzenia. Wydawnictwo to zapowiadało pierwszy album King Diamond Band wydany w 1986, czyli "Fatal Portrait". Był to także pierwszy longplay, na którym utwory stanowiły spójną całość, tzn. opowiadały
jedną ciekawą historię. Koncept ten został wykorzystywany też na późniejszych płytach. Muzykę
graną przez KD Band można scharakteryzować jako niezwykły heavy metal, z
tekstami, które opowiadają przerażające historie, były to opowieści o
zjawach, upiorach czy też nawiedzonych hrabstwach.
King Diamond Band rósł w siłę. W 1988 r. nasz bohater poznał na jednym z koncertów swoją przyszła żonę, Deborah. Osiedlił się Dallas, w Stanach. Stosunki między nim a Hankiem Shermannem uległy poprawie na
tyle, że w końcu obaj postanowili wskrzesić Mercyful Fate! Kingowi nie przeszkadzało to jednak w prowadzeniu KD Band. Niemal ten sam skład z przed lat (poza Kimem Ruzzem, którego zastąpił Morten Nielsen) nagrał w 1993 r. płytę "In The Shadows" ( z gościnnym udziałem Lars Ulricha), która rozwaliła publicznośc, m. in. dzięki utworowi "Is That You, Melissa?".
Mercyful Fate ostatni swój krążek ("9") wydało w 1999 r. Potem jakby kapela zapadła w "stan śpiączki". Pojawiły się pogłoski jakoby grupa przestała istnieć, jednak parę miesięcy temu muzycy Mercyful Fate ogłosili, iż pracują nad nową płytą. Natomiast King Diamond Band w 2002 r. wydał rewelacyjny album
"Abigail II: The Revenge" będący kontynuacją wątku z "Abigail" z 1987. A już teraz wiadomo, że premiera nowej płyty Kinga odbędzie się jesienią tego roku nakładem Metal Blade Rec. Tytuł nowego longplaya to "The Puppet Master"
(czy tylko ja mam skojarzenia z Metalliką ? :)), a oto tracklista, którą przedstawił sam Król: 01. Midnight, 02. The Puppet Master, 03. Magic, 04. Emerencia, 05. Blue Eyes, 06. The Ritual, 07. No More Me, 08. Blood To Walk, 09. Darkness, 10. So Sad, 11. Christmas, 12. Living Dead. No więc już zbieram kasę na płytki Diamonda i Ironów...
Dyskografia:
No Presents For Christmas - Demo (1985)
Fatal Portrait (1986)
Abigail (1987)
Them (1989)
Conspiracy (1990)
The Eye (1992)
Spider's Lullaby (1995)
The Graveyard (1996)
Voodoo (1998)
House Of God (2000)
Abigail II: The Revenge (2002)
Skład:
King Diamond (wokal, klawisze)
Andy LaRocque (gitara)
Mike Wead (gitara)
Hal Patino (bas)
Matt Thompson (perkusja)