Witajcie! :)
Co tu gadać, co tu kryć - nastąpiła w AM pewna zmiana. Wiem, wiem - zaraz rzuci się na mnie cała chmara przeciwników nowego layoutu pisząc, że tamten był lepszy, etc. No cóż - o gustach się nie dyskutuje, ale cóż - poprzedni lay był już bardzo wiekowy i nadszedł najwyższy czas na zasłużoną emeryturę. Z góry uprzedzam, że tym razem na kolejną zmianę wyglądu już raczej nie trzeba będzie czekać 2 lat - już kroi się nowa oprawa, która będzie na razie stała w kolejce. Dość jednak o sprawach zewnętrznych - wszak one w AM są najmniej istotne.
Wstępniak właściwy czas zacząć.
Najważniejszym wydarzeniem w tym miesiącu jest niewątpliwie relacja ze zjazdu czytelników i prowadzących Action Maga. Dlaczego piszę o takowym dopiero teraz? To dość długa historia...
Główny organizator zjazdu, Sly (niestety, w tym miesiącu odszedł z prowadzonego przez siebie kącika sportowego), powiadomił mnie o nim... miesiąc przed jego rozpoczęciem. Wtedy już lista zaproszonych była ustalona. Przepraszam więc wszystkich, którzy poczuli się pominięci. Obiecuję, że jeśli dojdzie do zjazdu za rok, listę zaproszonych ustali kolektyw i postaramy się nikogo nie pominąć. Tym bardziej, że bawiliśmy się po prostu wspaniale. Wystarczy zresztą przeczytać znakomicie napisaną (nie zdradzę przez kogo, ale uważni czytelnicy z żyłką detektywistyczną bez problemu mogą tę informację znaleźć) relację, do której to dołączyłem pokaźną liczbę zdjęć. Z tego też względu kilka osób obiecało mi już bardzo malowniczą śmierć (od oskalpowania przez pocięcie sierpem Donalda aż po utopienie w fosie - albo najlepiej wszystko naraz). Cóż jednak zrobić - jeśli mogę pokazać światu m.in. Rodzynka (Ula vel Vene zyskała ten przydomek ze względu na to, że była jedyną przedstawicielką płci pięknej na zjeździe. Przez co nie mogła się odgonić od takiego jednego paparazzi.), reklamując tym samym AM - tej okazji nie zaprzepaszczę.
Chciałbym tu napisać jeszcze wiele słów, lecz większość byłaby interesującą tylko mały krąg ludzi prywatą. Streszczę się więc: drodzy AMagowcy, bardzo Wam dziękuję za przyjazd. To był wspaniały tydzień; wspominam go wciąż z łezką w oku i nadzieją, że za rok znów się spotkamy, oby w powiększonym składzie. Czytelnikom zaś mówię - poczytajcie relację z "sympozjum" i współtwórzcie Action Maga, pisząc i wysyłając teksty pod ten adres. Każdy z Was przecież może się znaleźć w tym gronie! :)
Czas już zejść na ziemię i napisać co nieco o nowym numerze. Poza relacją ze zjazdu można poczytać wiele innych świetnych tekstów - choć nie ma ich tak wiele, jak zwykle. Po części ze względu na ostrą selekcję, po części ze względu na to, że wciąż są wakacje (a raczej - większość z Was ma wakacje. Niżej podpisany się na mały urlop dopiero wybiera) i niektórzy zrobili sobie przerwę w pisaniu do AM. Mam nadzieję, że sierpień i wrzesień będzie bardziej twórcze.
Nastrój wakacyjny udzielił się wszystkim - jest w tym wydaniu bardzo widoczny. Mało jest tekstów naprawdę poważnych, poruszających ważne problemy - większość stanowi miłą i zabawną, iście wakacyjną lekturę. W sam raz na poprawienie sobie nastroju ze względu na rozpoczęty rok szkolny (i zbliżający się rok akademicki). Od siebie więc szczególnie polecam "Przegląd okolicznej prasy" pan_T.A.Reja, pamiętnik przemytnika ukuty przez Gregoriusa oraz - lekka zmiana klimatu (na poważniejszy) wszystkie teksty Donalda.
Naprawdę warto też odwiedzić kąciki tematyczne. Dość powiedzieć, że w samym Games Corner w tym miesiącu znajduje się... ponad 100 tekstów! Poza tym wszystkie inne stare i lubiane kąciki również trzymają znakomity poziom. Pojawiają się również - jak prawie co miesiąc - nowe. Wspierajcie je listami i swoimi tekstami, by mogły się rozrosnąć i kiedyś prezentować poziom znany z Muzyki, Wizji Telewizji, Biuletynu Filmowego, et cetera, et consortes. :)
Eddie w tym miesiącu nic do wstępniaka nie wysłał, prosił mnie tylko o przekazanie, że ma w zbiorach wszystkie części analizy Ewangelii autorstwa Dela - kolejne będą zamieszczane co miesiąc w AM, jeśli jednak ktoś jest bardzo niecierpliwy, może się po nie zgłosić.
Tymczasem nic już nie smęcę i pozostawiam Was z miłą, wakacyjną lekturą AM! Bawcie się dobrze - i nie przejmujcie rokiem szkolnym. :-)
Qn`ik
PS Tak już zupełnie na koniec... Jak Wam się podoba okładka? Bo ja nieskromnie powiem, że to zdjęcie chyba mi się udało... :-)