Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Target

uobooz

  Target jest strzelanką z naszego podwórza. Wydana została ona w roku 1998. Był to bodaj pierwszy, polski FPPek. Jako, że pomimo tego iż nasze gry najlepsze nie są to i tak podchodzę do nich całkiem entuzjastycznie. Tak też było z Targetem.

  Na początku do wyboru mamy jedną z trzech postaci: Sabotażysta, Snajper lub Komandos. W tym właśnie momencie stykamy się z zastosowanym tu elementem RPG. Otóż każda postać ma cztery ważne cechy: siła, zdrowie, wiedza, celność. Na początku każda z postaci ma już przydzielone punkty. I tak komandos ma dużo zdrowia i siły, lecz mało wiedzy i celności, sabotażysta ma dużą wiedzę, a snajper dużą celność. Po wyborze postaci nadajemy jej imię i wedle woli przydzialamy oddane do naszej dyspozycji 20 dodatkowych punktów. Także po każdej skończonej misji dostajemy ich kilka.

  Po utworzeniu postaci od razu lądujemy w jej mieszkaniu (każda ma inne). Wychodzimy na miasto i widzimy łażących ludzi, domy, reklamówki. Jedna z nich przedstawia napis "Target. Służy do grania." (tak samo na pudełku z grą i na płycie, idiotów z nas robią czy co? ;). Wchodzimy do pubu "Scyzoryk". Są w nim dwaj goście. Jeden z nich przydziela nam zadania, drugi to jakiś Mariano Italiano, z którym możemy ubić interes kupując ekwipunek lub go sprzedając. Gostek od zadań ma ich dla nas w sumie 10. I tak zadzieramy z mafią pruszkowską, wołomińską, z gruzińcami itd. itp. Jeżeli nam się jakieś zadanie nie podoba to możemy je spokojnie ominąć, lecz nie możemy już do niego wrócić (jedna z wad Targeta). Po wykonaniu zadania dostajemy obiecaną działkę. Jeżeli będziemy sprzątać także cywili to nam z wypłaty potrącą :).

  Poszczególne levele w Targecie są ciekawie zaprojektowane. Szczególnie przypadły mi do gusty plansze w mieście. Może dlatego, że przywodzą na myśl nasze znajome podwórka... Działamy także w fabrykach, sporych posiadłościach i kilku innych miejscach. Wszystkie wyglądają ładnie, mają swojski klimat. Po prostu to nasza Polska!

  Broń jaką dysponujemy w Targecie jest w naprawdę sporej ilości. Giwery jakimi rozsmarowujemy złych panów to: policyjny shotgun, bazooka, minigun, kałach, M16, Glock, Uzi, Krowa (tak nazywali kiedyś flamethrowery, serio! Co prawda tutaj nazywa się on "Miotacz płomieni"), Obrzyn, M16 z granatnikiem, Snajperka, Beretta z tłumikiem... i to chyba wszystko. Reszta narzędzi to: mały, zdalnie sterowany wózeczek z ładunkiem, bomby, granaty, przenośne apteczki, kombinezonOto wspaniały Polski produkt :) (przydatny podczas walki z facetami z Krowami :), miny, noktowizor i lornetka. Możemy także używać motocyklu do szybszego poruszania się, lub też po prostu do rozjeżdżania natrętów. Sami przyznajcie, jest w czym wybierać, no nie?

  Dźwięki w Targecie są ogólnie wporzo. Jedynie trochę denerwują stęki zabitych i stęki Sabotażysty. Reszta jest łokej. Jeśli chodzi o muzykę to jest ona po prostu miodzio! Powiadam wam, sam miodek! Wszystkich utworów jest 11 i są zapisane w formacie audio. Dlatego też bardzo lubię posłuchać ich sobie czasem zapuszczając płytkę do sprzętu grającego. Jest tu ostra jazda na gitarze, ale też trochę instrumentów dmuchanych (czy tam dętych, jak sobie chcecie, you name it ;). Naprawdę profesjonalna robota. MIODEK pierwsza klasa!

  Jak na razie wypowiadałem się o grze w samych superlatywach, lecz jednak nie ma róży bez kolców. Target ma kilka braków tudzież niedoróbek. Najbardziej raziło mnie to, że gra jako intro ma loga "User" i "DeLyric Games" i niestety nic poza tym. Jeszcze gorzej jest z outrem, bo nie ma go wcale. Denerwuje trochę także ilość slotów na save'a albowiem są w ilości całych... trzech! Na nerwy działają także przeciwnicy stojący po drugiej stronie drzwi, blokujący je, a w dodatku nie mający zamiaru ruszyć się ani na krok. Skoro mowa o drzwiach to czasami małe problemy sprawia trafianie w nie tzn. zdarza się nie móc przejść przez nie. Wkurzają też gostki z bazookami. Nawet na poziomie bardzo łatwym wystarczy jedna, bądź dwie rakiety, aby nas uśmiercić, a jeśli jeszcze save był dawno temu...

  Pomimo tych kilku niedogodności i skąpej ilości filmików (cały jeden i to tylko z logami) w Targeta gra się bardzo przyjemnie. Jest kogo rozwalać, jest czym rozwalać, jest fabuła, jest kul!

Target. Służy do wciągania (nas).

OCENA: 8/10
Plusy:
+ Kupa:) broni
+ Klimat leveli (teraz Polska)
+ Grywalność
Minusy:
- Przygody z drzwiami,
- Filmiki, gdzie są filmiki? :)

.:. Wyjście do AM .:.