|
.::.
Delux Ski Jump
Zszywacz
Delux Ski Jump to gra, która
zszokowała swoją grywalnością, po prostu każdy, kto miał komputer i tylko
troszkę interesował się Adamem Małyszem skakał razem z nim. Niektórzy nadal
skaczą. Choć w tą grę nie grałem już dobry rok to czuję potrzebę zrecenzowania
jej dla kącika GC. No to zaczynamy!
Pewnego razu do moich drzwi zapukał kumpel i wrzasnął "Krzysiek
(tak mam na imię ;)) mam zaje...fajną grę!". Ja popatrzyłem dziwnie na niego i
spojrzałem na jego ręce. Otóż w lewej dłoni trzymał dyskietkę. Trochę się
zdziwiłem tym, iż świetna gierka ma się zmieścić na dyskietce, ale dobra. W
międzyczasie dałem koledze tabletki uspokajające i włączyłem kompa. Uruchomiłem
grę...
Menu gry trzeba przyznać - jest czytelne, lecz mogłoby być
piękniejsze. Do wyboru mamy kilka opcji gry: Puchar Świata - tam gdzie możemy
zagrać indywidualnie albo razem z kolegami (maksymalna ilość graczy to: 16).
Jeśli nie ma nas szesnastu to może z nami zagrać komputer, który ma pięć
poziomów trudności: najsłabszy, słaby, średni, dobry oraz super, jeśli nie
możemy się zdecydować to pozostaje nam "losowy". Drugim trybem gry jest Puchar
drużynowy, w którym może wsiąść udział także 16 zawodników. Ta "złota
szesnastka" podzielona jest na cztery zespoły, które rywalizują o zwycięstwo.
Możemy też trenować, oglądać powtórki skoków oraz zobaczyć, jakie to rekordy
skoczni mamy na poszczególnych skoczniach.
W sumie skoczni jest 32 (słownie: trzydzieści dwie). Każda inna od
poprzedniej. Oczywiście przed Pucharem Świata i Pucharem Drużynowym możemy
wybrać tylko te, które nam odpowiadają. Krótko mówiąc mamy wielkie pole do
popisu (choć nie tak wielkie jak w np. CM4). System zapisu jest bardzo dobry.
Zapisać możemy tylko wtedy, gdy turniej na danej skoczni już się zakończy.

Grafika w DSJ prezentuje się, cóż tu ukrywać beznadziejnie. Taką
grafikę prezentowały gry z lat 90' (przy okazji zapraszam do Klasyki Center).
Jednak ma ona w sobie takie coś, że gdy pierwszy raz zagrałem to nie mogłem się
oderwać przez najbliższe kilka/naście godzin.
Dźwięk to chyba największy minus gry, żadnej muzyczki ani
komentatora (to chyba nawet dobrze...). Dźwięk słychać po wybieraniu kolejnych
opcji i po wybijaniu się z progu oraz lądowaniu. Jednak można go wyciszyć i
puścić WinAmpa.
Podsumowując Deluxe Ski Jump jest grą nadzwyczajnie grywalną. No
cóż gra jest tak grywalna, że tylko lepsza od niej może być ....*. Mi
szczególnie przypadła do gustu, a wam?
OCENA:     
6/10
Plusy:
+ Grywalność
+ Grywalność
+ Oraz grywalność
|
Minusy:
- Grafika
- Dźwięk
|
|