Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Piotrek Hucał - człowiek z gwiazd

Lov

  Tekst ten dedykuję mojemu drogiemu koledze - Piotrkowi Hucałowi. Kim jest owy gość? - zapewne spytacie. No cóż... Jest to facet, z którym zacząłem kolegować się od roku (tak na serio). To on pokazał mi, że komputer to fajna sprawa. To dzięki niemu po kupieniu kompa nie byłem sam. Jest to moja bratnia dusza. Mogę przyjść do niego o północy, kiedy będę miał jakiś wielki problem i on nic nie powie. Nie raz było tak, że chłopak wracał ze studiów po nieprzespanej nocy i pomagał mi przy kompie. Kiedyś wpadłem do niego jak akurat spał. Zrobiło mi się głupio, bo Piotrek jest bardzo zapracowanym facetem (studia, dziewczyna, rodzina, pomaganie takim cieciom jak ja). Jednak on nic nie powiedział tylko się ubał i przyszedł do mnie. Kiedyś straciłem 40 GB danych i na dodatek weszła mi jakaś płatna stronka (bez mojej winy - naprawdę!). Byłem tak zdołowany, że pierwszy raz w życiu chciałem się okaleczyć (moja pytka zadrżała w tym momencie;). Poszedłem do Piotraka, on przyszedł i powiedział, żebym się nie martwił. Zaczął mnie pocieszać i dzięki niemu stałem się bardziej spokojny i dół przeszedł.

  Na ostatnich wakacjach Piotrek wyjechał na dwa tygodnie, aby odpocząć od studiów. Kiedy dowiedziałem się o tym, że wyjeżdża poczułem niepokuj i (autentycznie!) zacząłem się bać. Bałem się tego, że coś się stanie, a jego nie będzie. I co wtedy? To było straszne uczucie. To tak jakby kucharz wiedział, że nie ma w domu lodówki (bezsensowne porównanie:).

  Piotrek jest typem maniaka komputerowego. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak, ażebym wszedł do niego do domu i żeby komp nie był wyłączony. Jednak nie jest on typem pedałka siedzącego z nosem przy komputerze. Raz, kiedy wpadłem akurat zastałem jego dziewczynę. Nic więcej nie powiem na ten temat, bo mógłby się na mnie obrazić, ale muszę przyznać, że ma dobry gust chłopak (ach te oczy).

  W pewnym sensie traktuję Piotrka jako mentora. Kiedy przychodzi do mnie i pokazuje mi pewne rzeczy to:
a) jestem pełen podziwu, gość zna wszystkie niuanse i bajery Windowsa
b) bacznie obserwuję co robi, bo zawsze można się czegoś mądrego nauczyć

  Kiedyś kumpel mówił mi w szkole, że nie potrafi skonfigurować neta. Ja odpowiedziałem, że mam super kolegę, który zrobił to za mnie i nauczył mnie tego przy okazji. Kumpel był zdziwiony i odparł: "A nie boisz się, że może podkraść Twoją nazwę użytkownika i hasło?". Wtedy zrobiło mi się żal tego kolegi. Widocznie on otacza się, ludzmi którym nie można ufać. Ja wiem, że Piotrek nigdy by mi czegoś takiego nie zrobił. Jest zbyt fajnym kolesiem. I nawet takie coś by mi przez głowę nie przeszło.

  To Piotrek nauczył mnie pisać HTML'e (gdyby nie on to nie wiem czy bym tu teraz był). Dawał mi programy, MP3 i gry. A trzeba Wam wiedzieć, że nie wszyscy są tak chojni. Inni zazwyczaj oczejkują czegoś w zamian. Piotrek - nie. I dlatego trzymam z nim teraz "sztamę". Jeżeli przyjdzie do mnie po cokolwiek i nie będzie mi to na rękę, to nawet nie mrugnę okiem i dam mu, co tylko będę mógł (zboczki - nie podniecajcie się tak). I będę miał jeszcze z tego radochę, że wreszcie mogłem zrobić coś dla niego.

  Piotrek to facet obeznany w komputerach. To do niego chodziłem z grami na Amisię. Razem podniecaliśmy się Walkerem i Cannon Fodder. A najlepsze jest to, że rozmawia ze mną bez żadnych oporów. Kiedyś przyszedł do mnie nauczyć mnie instalować Windowsa. Siedzieliśmy w moim pokoju i gadaliśmy o grach przez dwie godziny. A ja, co chwilę wybuchałem śmiechem. Bo chociaż ciężko jest mnie rozśmieszyć (mam wysublimowane poczucie humoru), to Piotrek opowiadał pewne historie i teksty w taki sposób, że jak sobię teraz przypomnę niektóre opowiastki, to wskakuje mi "banan" na twarz. Jest to pierwsza osoba w moim życiu, która wywołała we mnie pozytywne emocje w stu procentach. Tego faceta nie da się nie lubić. I o ile w każdym człowieku potrafię odnaleźć jakąś skazę, tak w nim nie mogę. I dobrze.

  Tekst ten chciałem zadedykować wspaniałemu koledze - PIOTROWI HUCAŁOWI. Jest to pierwsza osoba w moim życiu, która wywarła na mnie tak pozytywne wrażenie. Ale dlaczego napisałem o tym w GC? A dlatego, że życzę z całego serca każdemu, aby spotkał w życiu takiego człowieka jak Piotrek. Czasami żałuję, że nie jest moim bratem. Bo mieć w rodzinie tak miłego, porządnego, sympatycznego, uczciwego i uczynnego faceta to skarb. Ja miałem to szczęście i mogę nawet zaraz iść do mojego kumpla, bo jest moim sąsiadem. I dziękuję Bogu za to!

P.S. W takich momentach człowiek żałuje, że nie jest gejem;))))

.:. Wyjście do AM .:.