Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Old Schoolowy Counter-Strike

Zyniu

  Kilka lat temu powstała kafejka internetowa Come in. I po kilku miesiącach jego bytowania pojawiła się w nim gra. Jaka? Counter Strike 0.4 czy 0.5... Co ja tutaj w ogóle wale za smuty miałem napisać jak się wtedy grało.  

  Oczywiście najpierw wszyscy z pistoletami chodzili no, ale potem ludzie nauczyli się  bronie kupować itd. itp. Wszyscy grali tak sobie cicho i nagle ktoś wołał: MAM MAMUCHĘ i wszyscy w pizdę dostawali. Wyśmiejecie nas, ale ta broń miała naprawdę duży potencjał. Po prostu ludzie eksperymentowali a nie wszyscy kupują MP 5 albo M4 i "wymiatają". Czy ktoś używał granatów - nie przypominam sobie. A najlepszą snajperką wcale nie był magnum, ale ta automatyczna snajperka (wybaczcie mój język, ale naprawdę nie pamiętaj jak się ona nazywa). A wersja 0.5 czy 0.6 (nie pamiętam) przyniosła Styera i Commando. Ogólnie miło się grało a nie to, co teraz jakaś wielka burza nerwów.

 Co do plansz to każda wnosiła coś nowego i niespotykanego. I tryby rozgrywki, które dodawano z każdą wersją i nie wiem czy ktoś jeszcze je pamięta. Takie jak uratowanie V.I.Pa były bardzo fajne. Ale ten tryb pewnie wszyscy znają, ale inny, czyli uciekanie muszę przedstawić bardziej szczegółowo.

 Tak, więc oczywiście byli terro i CT. CT startowało z jakiegoś tam miejsca załóżmy, że wejścia na metro. Terro byli w środku tego metra i musieli się wydostać i najczęściej były dwie drogi ucieczki - tu też załóżmy, że to była np. winda i furtka. I uwaga największe ulepszenie terro nie mogli kupować broni. Najczęściej obok miejsca respawnu (czy to tak się pisze???) Terrorystów był sobie pokoik gdzie leżał najróżniejsza broń od takiego zwykłego uzi przez commando do snajperek. I wtedy był problem w CT i trzeba było zastanowić się, jaką drogę wybiorą terroryści, którzy trzymali się razem. Po kilku rundach następowała zamiana. I wkurza mnie to, że taki fajny tryb rozgrywki poszedł w zapomnienie.

  Potem Come In splajtował i po ok. roku wyszedł Counter 1.0. A ja siedziałem sobie w innej kafejce i śmiałem pod nosem na słowa typu: patrz, jaka fajna nowa gra, „Konter" można robić to i owo. Obecnie nie gram, dlaczego? (mam stałe łącze z internetem) Bo w tej grze nie już ma niczego, co kiedyś miała.

 

.:. Wyjście do AM .:.