Wolfenstein3D

     Wolfstein 3D był pierwszą trójwymiarową strzelaniną, w której akcję obserwowaliśmy oczami bohatera. Mówiąc prościej był on pierwszym w historii gier FPPkiem!

    Któż tak namieszał i zapoczątkował ten nowy i krwawy gatunek w giercologi? Ano niejacy John Romero i John Carmack z id Software! (Skąd my ich znamy, co? ;)) Gdy ta gra po raz pierwszy ujrzała światło dzienne w 1992 roku wywołała prawdziwą sensację! Pełne 3D (no prawie pełne, 3D były tylko ściany i drzwi, a reszta, wraz z przeciwnikami, to zwykłe sprite'y), świetny dźwięk i muzyka, no i ta grywalność... Tak, można powiedzieć że ta gra była przełomowa. Zapocząkowała w końcu nowy gatunek gier. Gier FPP.

    Jesteś amerkańskim szpiegiem niejakim, kapitanem Wiliamem "B.J." Blazkowiczem, wybuchła II wojna światowa, no i muszisz uratować świat - czyli standartowa fabuła FPPeków ;)). Gra składa się z 6 wielkich epizodów. W perwszym z nich uciekamy z tytułowego zamku Wolfenstein. A w następnych mamy możliwość skopania dupska nawet samemu Hitlerowi! Poziomy są dosyć nieźle wykonane, ciasnawe korytarze i czsami jakieś większe pomieszczenie. Na ścianach obrazy z podobiznami wujka Adolfa i sfastygi. Jedynie co do czego mogę się przyczepić do to wielkości tych poziomów. Są one naprawde duże i rozległe i można się zwyczajnie... zgubić! Zdarzyło mi się parę razy chodzić w kółko! W grze jest też mnóstwo poukrywanych tajnych pomieszczeń, w których znajdziemy na przykład: broń, punkty lub życie!!! Najczęściej są one ukryte za jakąś sfastygą, obrazem lub czymś takim.

    W grze możemy zbierać różne wartościowe rzeczy jak złote krzyże, kielichy, szkatułki i itp. za które dostajemy punkty, za które z kolei możemy dostać dodatkowe życie. W grze też napotkamy się na różnego rodzaju jedzenie i apteczki które dodają nam punkty życia. Znaleźć możemy też klucze - złote i srebrne które otwierają specjalne drzwi. A co z broniami? Arsenał może i nie jest duży, bowiem broni dostępnych mamy tylko... 4! Tak, tylko cztery! No ale nie ma co rozpaczać. I tak gra się nieźle. Wśród broni mamy - nóż, zwykły pistolecik, karabinek i karabin - wulkan, sieje rozpierduchę wśród niemców że nie podskoczą ;))).

    Dźwięk jest rewelacyjny! Gierka obsługuje Sound Blastera oraz standartowo PC-Speakera. Te okrzyki hitlerowców po trafieniu: Ojj! Ała!!! i itp są naprawdę świetne ;))). Naprawdę warto zagrać w tę grę tylko po to aby usłyszeć jak umiera następny gestapowiec! Najbardziej z przeciwników, oprócz gestapowców, spodobały mi sie psy - wspaniale biegają, szczekają, skaczą na ciebie i gryzą! Aż szkoda strzelać do nich ;))). A odgłosy otwierania i zamykania dzrzwi? COOL!!! Muzyka też jest dobra, choć nie przepadam za MIDI, ale może być. Godnym zanotowania jest fakt, iż gra sama konfigurowała kartę dźwiękową - nie trzeba było ręcznie ustawiać przerwania, DMA i itp.

    Rozdzielczość? O matko: 320 na 200 czyli pixele wielkości słonika. Takiego dużego słonika. Grafika w 1992 roku może i zachwycała, a nawet powalała na kolana, ale dzisiaj, w dobie akcelaratorów 3D, powoduje tylko uśmieszek na twarzy gracza. Po dłuższym graniu, mi osobiście robiło się niedobrze. I to w sensie tego że bolały mnie oczy oraz głowa. Ale to chyba wina mojego monitora i odswieżania 20HZ, no i kto by widział, żeby całą noc zagrywać w coś tak starego? Ach, mimo okropnej grafiki ta gra nadal potrafi przykuć do monitora na długie godziny!

    Tak jeżeli jesteś zagorzałym fanem FPP i nigdy nie widziałeś Wolfa, to obowiązkowo muszisz zobaczyć od czego się zaczęło. Jeśli jesteś pokręconym fanatykiem starych pixelowatych gierek jak ja i Pedro to też zagraj w nią! No i co z tego że kiedyś w nią już grałeś? Zagraj jeszcze raz. Powspominaj stare dobre czasy... A co z innymi? Lepiej nie uruchamiajcie tej gry, nie spodoba sie wam. Idzcie pograć sobie w coś znacznie nowszego typu DOOM III.


**********

Redakcja Klasyki Center jednogłośnie przyznaje grze Wolfenstein 3D nagrodę

PIXEL GAME









Don Alfredo 
Gordon_Freeman@poczta.onet.pl





PS. Kiedy żołnierz może użyć broni? Kiedy Bronia skończy 18 lat ;)))