Maniac Mansion I & II


Maniac Mansion I


     O ile się nie mylę, jest to pierwsza przygodówka LucasArts. Gra jest niezła! Można ją przechodzić kilka razy, zmieniając skład naszej grupy bohaterów.Jeśli jesteś prawdziwym fanem gier przygodowych zapewne już ją masz, jeśli nie to nie możesz się tak nazywać!!!

    Pewien gość, Dr Fred Edison, porywa dziewczynę, Sandy, aby przeprowadzać na niej eksperymenty.Wcielamy się w rolę "grupy specjalnej" w celu odbicia dziewczyny i pokonania złego doktorka.

    Gra się bardzo przyjemnie. Sterownik SCUMM ma wiele więcej poleceń, niż w poźniejszych produkcjach typu Monkey Island przez to gra staje się trudniejsza.Grafika jak na owe czasy przebijała wszystko inne.Duże dokładne postacie, niezłe tła.Niestety muzyka nie przypadła mi do gustu. PC Speaker doprowadzał mnie do szałlu, a na dodatek nie dało się go wyłączyć, no chyba że "ręcznie" (Eeee, przesadzasz. Zdecydowanie. Dźwięki wcale nie były takie złe. A ta muza z intro to po prostu jest genialna, można ją śmiało przyrównać do dzisiejszych produkcji Techno ;))) - dop. Don Alfredo). Szkoda, że z upływem lat gra stała się bardzo archaiczna. Przeciętnemu graczowi na pewno się nie spodoba (Ludzie, nie jestem przeciętny!!! Aaaaa!!! ;)) - dop. Don Alfredo), ale bardziej wytrwałym szczerze polecam.


**********


Maniac Mansion 2: Day of the Tentacle


     Ta gra to kontynuacja dawnego przeboju firmy LucasArts - Maniac Mansion."Dwójka" wydana została ładnych pare lat później po "jedynce", więc znacznie różni się od pierwowzoru.

    Doktor Fred wyrzuca swoje odpady toksyczne do rzeki. Fioletowa Macka przechodząc tamtędy z Zieloną Macką, postanowiła łyknąć sobie odpadów, przez co urosły jej ręce i nagle zapragnęła zawładnąć światem.Dr Fred natychmiast pojmał Macki, ale Zielona wysłała do Bernarda list z prośbą o uwolnienie. Bernard, wraz z kumplami Laverne(ona) i Hoagie(on), uwolnił obie Macki, co spowodowało, że Fioletowa Macka poszła(raczej odmlaskała), by zawładnąć światem. Doktor chciał wysłać trójkę naszych przyjaciół dzień wcześniej za pomocą CHRON-O-JOHN by wyłączyli ścieki. Jednak przez nieuwagę Freda Hoagie wylądował w 1793 roku, Laverne w 2193 roku, a Bernard pozostał na miejscu(1993). Trzeba teraz wszystko to "poskładać do kupy".

    "Dzień Macki" naprawdę mnie zachwycił. Grafika jest bardzo dobra, jak to zresztą w LucasFilm bywa(ło).Muzyka i odgłosy także zostały wykonane solidnie i właściwie nie ma się do czego przyczepić. "Tentacle" to naprawdę dobra zabawa i trudne wyzwanie, ale nie polecam opisu (nie ściągajcie go!!), bo po prostu jest mniej ciekawie. Sterownik to tradycyjny SCUMM i nieźle się sprawdza. Kierujemy poczynaniamy trzyosobowej ekipy, której zadania trzeba zgrywać w czasie, bo to co robimy w 1793 roku wpłynie na poźniejsze lata. Tego się nie da opisać - to trzeba przeżyć. (Istotnie ta gra jest naprawdę zaje.... wiecie co;)) i gorąco polecam wnią zagrać jak jeszcze tego nie zrobiliście - dop. Don Alfredo)


**********


(Ja bym jej dał 10/10!!! Zresztą dałem jej dziesiąteczkę;)) - jak chcecie poczytać wiecej o tej gierce to odkopcie pierwszy numer Klasyki - www.KlasykaCenter.prv.pl, dział "Archiwalia" - dop. Don Alfredo)



Avistak 
(Arch. Gier Przygodowych)
Avistak5@wp.pl