Indiana Jones 3 & 4


Indiana Jones 3
and the Last Crusade

     O to pierwsza gra z Indiana Jones'em, stworzona przez programistów z LucasArts, a właściwie jeszcze przez LucasFilm. Gra opiera się na filmie pod tym samym tytułem, z Harrisonem Fordem w roli głównej, który zresztą polecam do obejrzenia. Film jest naprawdę niezły, czego nie można powiedzieć o grze.

    Ojciec Indy'ego zostaje porwany przez hitlerowców z powodu jego notatek o Świętym Graalu. Niemcy chcą jego pamiętnik, lecz Indy dostaje go wcześniej pocztą od ojca. Musi teraz odnależć i ojca i Świetego Graala, po drodze eliminując zastępy Niemców (głównie na pięści). (Tja, pamiętam taką scenę z filmu: Indy ucieka z pamiętnikiem, gonią go hitlerowcy, wszystko dzieje się podczas jakiegoś festynu nazistowskiego, straszne tłumy, Indy przedziera się między niemcami gdy nagle, wpada na samego Adolpha Hitlera! Hitler zabiera Indemu pamiętnik, wszyscy już myślą że jest po nim, ale wujek Adolph składa tylko autograf na pamiętniku po czym oddaje go Indemu ;))) Chyba najlepsza scena w filmie ;)) - dop. Don Alfredo).

    Gra jest bardzo krótka. Zagadki są dosyć trudne, ale nie jest to ich zaletą. Są one troche denerwujące. W grze jest dużo błądzenia, np.: po kanałach czy zamku. Dialogi bywają nawet śmieszne, ale to nie ratuje sytuacji.Grafika ma swoje lata i brakuje w niej szczegółów. Muzyka i odgłosy są nawet w porządku. Muzyka owszem jest, ale to tyle, co można o niej powiedzieć, gdyż wystepuje sporadycznie. Odgłosy słyszymy częsciej i są one OK. Właściwie to grało mi się w nią nawet przyjemnie, lecz chyba dlatego, że traktuje o przygodach Indiany Jones'a. Ogólnie można pograć raz i dobrze się bawić, ale później nie będzie się jakoś chciało do niej wracać.




    
Indiana Jones 4
and the Fate of Atlantis


     Któż nie słyszał o Indianie Jones i jego wspaniałych przygodach? Widzieliśmy trzy filmy z Jones'em, którego grał Harrison Ford, a teraz my możemy wcielić się w rolę doktora Jonesa a to za sprawą firmy LucasArts. Lecz ta gra nie opiera się na żadnym scenariuszu filmu.Scenariusz wymyślił genialny Steven Spielberg i chciał go zaadaptować do potrzeb filmu. Lecz najpierw okazało się, iż budżet filmu będzie za duży, a na domiar złego Harrison Ford odmówił grania Indiany Jonesa. Siłą rzeczy temat filmu i, zdawałoby się, scenariusza umarł. Ale na szczęście znalazły się mądre osoby w firmie pana Georga Lucas'a i stworzyły grę na podstawie scenariusza.

    I rzecywiscie. Scenariusz Spielberga jest fantastyczny. Jones dostaje zlecenie odnlezienia czegoś, do czego pasuje dziwny klucz. Okazuje się, iż zleceniodawcą nie jest żaden doktor tylko agent Trzeciej Rzeszy, który zresztą kradnie naszemu bohaterowi statuetkę i klucz. Indy postanawia odwiedzić starą znajomą Sophie Hapgood (także zamieszaną w tą historię) i dowiedzieć się czegoś więcej o Niemcach i, co się okaże o Atlantydzie.

    Gra się wspaniale, a w dodatku gra nie jest liniowa. Możemy ją przejść na trzy różne sposoby.Grafika bardzo dobrze się trzyma, jak na swoje lata, mimo iż jest w rozdzielczości 320x200. Muzyka to znajome motywy z filmów, a także całkiem nowe melodie. Zagadki nie są zbyt trudne, więc po dłuszym namyśle spokojnie można je rozwiązać. Możemy także kilka razy zginąć, najczęściej podczas spotkania ze Szwabami. Będziemy też mogli pojeździć samochodem, polatać balonem, a nawet podróżować wielbłądem. Muszę się przyznać, iż najpierw grałem w tą grę, a potem w jej poprzedniczkę, dlatego może ta mi bardziej odpowiada. Ale gra na pewno jest od niej lepsza.


**********


Avistak 
(Arch. Gier Przygodowych)
Avistak5@wp.pl