Hacker I
Znacie pewnie taką gre jak Uplink, albo chociaż o niej słyszeliście. Gierka całkiem niezła, od niedawna ostro w nią zagrywam, a raczej w jej demko, dzięki uprzejmności niejakiego Pedra (Znacie go?). Muszę zakupić pełną wersję, ta giera po prostu wymiata! No ale nie o tej grze chciałem pisać, w końcu to Klasyka Center a nie Games Corner. Ale nie wykluczone że kiedyś opiszę i Uplink'a. (Za 7 lat w Klasyka Center oczywiście ;))))
Gierka o której piszę ma podobną tematykę co Uplink i nieco ciekawszą nazwę - Hacker!!! Tada!!! Wszyscy zachwycają sie Uplinkiem, jakaż to świetna gierka, z wspaniałą grywalnością i co za orginalny pomysł! Co do pierwszych dwóch - zgadzam sę bez zastrzeżeń. Ale co do tej orginalności...
Hacker został wydany w 1985 roku przez Activision, a stworzyli go panowie z Interplaya i jest to pierwsza gra typu "symulacja hackera" w historii giercologi. Później wyszła jeszcze jego druga część, a potem lata trzeba było czekać na godnego następcę czyli Uplink'a. Ale ja znów nie na temat, wybaczcie ;)). Gierka pochodzi z Comodorca 64 i jej PeCetowa wersja troszkę za szybko chodzi na dzisiejszych machinach, skutecznie uniemożliwając grę ;(((. Na szczęscie są różnorakie programy do zwalniania szybkości starych gierek, ale jest prostszy, szybszy i tańszy sposób - wchodzimy do BIOSa i wyłączamy pamięć podręczną procesora L1 i L2, oraz parę opcji przełaczamy na LOW (Nie mylić mi tu z niejakim LOV'em ;)). Komputer zacznie zachowywać się jak 386!!! I gra chodzi już bez problemu (w DOSie ofcorse, nie bootujcie przypadkiem Windy, bo możecie się niedoczekać ;))). A jak chcecie zrobić kumplowi hamstwo, to spowolnijcie w ten sposób, mu kompa i obserwujcie jak w napadzie szału wasza ofiara wali klawiaturą po monitorze ;))).
Gra jest naprawdę wciągająca i emocjunąca. Po uruchomieniu gry zamiast standartowego menu pojawia się tylko biały napis na czarnym tle: "LOGON PLEASE:" Po prostu cool!!! Od razu z miejsca, nie przygotowani, bez słowa wyjaśnienia zostajemy rzuceni na głęboką wodę. Ja będe troszkę mniej tajemniczy niż twórcy gry i wyjawię o co tutaj tak naprawdę chodzi. Otóż włamujemy się na serwery niejakiej firmy Magma, Ltd. Jak nam się uda pomyślnie włamać i ominąć lamerskie zabezpieczenia, to wtedy próbujemy przejąć sterowanie nad automatycznym robotem - "Subterrain Remote Unit" (w skrócie SRU) nad którym ostatnio ta firma pracuje. Naszym zadaniem jest odszukanie tajnego dokumentu - "Magma Ltd. Project" którego części mają szpiedzy w różnych częściach świata. Ze szpiegami komunikujemy się właśnie za pomocą SRU, który porusza się tunelami głęboko pod ziemią. I tu nowa niespodzianka - dogadać ze szpiegami nie jest tak łatwo, bowiem mówią oni w swoich ojczystych językach - chiński, arabski, grecki, włoski i wiele innych !!! Sterowanie naszym robotem też nie jest z początku łatwe, ale szybko odkryjecie, metodą prób i błędów, jak poruszać się tym nowoczesnym "cackiem". Po odzyskaniu dokumentu oddajemy go tajniakom z FBI w Waszyngtonie i.... Zagrajcie sami to się dowiedzie ;)))
Mamy pewną sumkę pieniędzy, lecz szpiedzy nie zawszę chcą kasy za dokument - musimy więc odkupywać różnorakie wartościowe rzeczy od innych szpiegów i wymieniać je z kolei u innych na części naszego dokumentu. Ale żeby nie było łatwo, po jakimś czasie włącza się system ochronny - nad nami zaczynają krążyć satelity. Gdy nas dostrzegą pytają sie o hasło - jak podamy złe to po nas, koniec gry. Hasła można poznać - musimy tylko uważnie czytać wszystko i notować co ważniejsze rzeczy. Ale to nie wszystko - do tego przychodzi limit czasowy - który jest zmienny!!!. Jak to, zapytacie? No więc, raz są to trzy minuty i nas rozłącza, albo pięć. Nie jest łatwo! Gra straszliwie trudna, ale da się przejść (Ale nie oczekuj że ją przejdziesz a pierwwszym, dziesiątym, czy choćby trzydziestym razem!!!).
No, a teraz parę słów o grafice. 320 na 200, 4 kolory (CGA) i wszystko już wiadomo. Ale nie o grafike chodzi tylko o grywalność, a ta jest wręcz niewyobrażalnie ogromna!!! Dźwięk? Zwykłe popierdywanie z głośniczka systemowego i nic więcej. Ale odgłosy klawiszy są całkiem fajne ;)) ! A o muzyce to lepiej zapomnijcie. Hacker aby gdzieś się włamać potrzebuję ciszy i spokoju aby móc się skupić ;).
Oprawa audio-wizualna gry może nie rzuca na kolana, nawet nie zachwyca... Ale ludzie, ta gra jest z 1985 roku!!! Zresztą nie o grafę chodzi, tylko o grywalność i jeszcze raz grywalność. Sam nie mogłem oderwać się od tej gry. Gra może być dla niektórych za trudna, ale kto mówił że życie hakera jest łatwe?
Wymagania sprzętowe: PC XT/AT, trochę cierpliwości i dobre chęci
Plusy:
+ GRYWALNOŚĆ!!!!
+ Orginalny pomysł
Minusy:
+ z przykrością muszę stwierdzic że grafcia. Te pixele są zdecydowaniew za małe ;)))
Nominacja do nagrody Pixel Game!!!
- Grafcia: 9/10
- Dźwięk: 9/10
- Grywalność: 10/10
- Ogólnie: 10-/10
**********
Don Alfredo