|
|
GTA3 vs GTA: Vice City::..
Elpie::..
Przygotujcie się na morderczy pojedynek dwóch megahitów ostatnich miesięcy. Na ringu stanie zdobywca kilkunastu prestiżowych nagród: GTA3 oraz jego młodszy brat: GTA Vice City. Rozpoczynamy…
1. Fabuła i Główny bohater v
GTA3: W tej części GTA kierujemy poczynaniami bezimiennego i niemego bohatera, którego w polskiej rzeczywistości nazwalibyśmy "nosicielem trój lub cztero paskowych strojów sportowych” czyli tzw. dresem ;). Nasz dresowaty heros dostaje zdradzony i postrzelony przez swą dziewczynę, wpakowany do kicia, następnie udaje się mu uciec i zaczyna piąć się w góre w rankingu najbardziej rozchwytywanych przestępców w Liberty City. Wypełnia on zadania dla kilku gangów na raz, a one nic sobie z tego nie robią.
GTA VC: Głównym bohaterem jest Tommy Vercetti, gangster który właśnie opuścił mury więzienne (Nie, nie uciekł. Odsiedział swoje i wyszedł) i wpakował się w spore kłopoty. Musi się teraz z nich wykaraskać spłacając spory dług. Zadania wypełnia dla współpracujących ze sobą ludzi, a z biegiem czasu pracuje na własną rękę.
Wynik: GTA3 0:1 GTA VC
2. Pojazdy
GTA3: Mamy tu do dyspozycji bardzo dużą liczbę samochodów, są też motorówki. Po mieście możemy również poruszać się za pomocą pociągu i metra. Niestety przy okazji podróży trzema ostatnimi sposobami zauważymy, że podróżujemy sami tzn. poza na mi w pociągu/metrze/na powierzchni wody nie spotkamy nikogo. Niezapomnianych wrażeń dostarcza również lot samolotem-nielotem – Dodo. Co do jazdy to niektóre samochody (np. Jeepy, furgonetki) mają bardzo słaba przyczepność i często koziołkujemy na zakrętach.
GTA VC: Tutaj mamy (chyba) wszystkie samochody z GTA3 plus kilkanaście nowych ztylizowanych na lata 80-ąte. Do dyspozycji są też motocykle (O tak!), helikoptery oraz superszybkie motorówki. Model jazdy został poprawiony, dzięki czemu samochody prowadzi się dużo lepiej.
Kolejny punkt wędruje na konto słonecznego Vice City.
Wynik: GTA3 0:2 GTA VC
3. Broń
GTA3: Bejsbol, pistolet, Uzi, M16, miotacz ognia, bazuka. Niektóre bronie występują w dwóch typach.
GTA VC: To samo co w GTA3 plus kilka nowych narzędzi. Nowa broń jest bardzo oryginalna, mamy: katane, tasak, młotek, piłę motorową i kilka innych zabawek.
Wynik: GTA3 0:3 GTA VC
4. Miasto
GTA3: Trzy dosyć duże wyspy, różniące się w znacznym stopniu architekturą, mieszkańcami, wyglądem ulic.
GTA VC: Dwie duże wyspy i tyleż samo małych. Niestety lokacje, mimo iż są większe niż w poprzedniczce są mniej urozmaicone. Miasto jest pełne neonów i palm, fajnie to wygląda, ale tak jest wszędzie. Mimo że są inaczej wyglądające dzielnie (biedne Littel Haiti), mroczne miasto ulice GTA3 bardzie mi się podobają.
Uwagi: Narażę się niektórym moją opinią, że Vice City jest mało urozmaicone, ale ja mimo wszystko wolę Liberty City.
Wynik: GTA3 1:3 GTA VC
5. Muzyka
GTA3: Tutaj raczej nie będę się zachwycał. Nie lubię hip-hopu, muzyki elektronicznej i techno (techna? Nie wiem czy odmienia się to słowo określające tą poj**** muzykę). Ciekawszą stacją jest JAH Radio nadające rege (nawet fajne kawałki lecą :)) oraz radio nadające rozmowy słuchaczy, miejscami śmieszne, ale ze względu na mój słaby inglisz nie mogę tego w pełni docenić.
GTA VC: Bardziej słuchalne kawałki, zwłaszcza, że Rockstar wykupił prawa do kilku prawdziwych kawałków. Najwięcej takowych można usłyszeć w Flash’u i Radiu Emotion XXX prowadzonym przez fenomenalnego gościa (znanego z części pierwszej) Fernando Martineza. Nie ukrywam że ta pierwsza radiostacja jest moją ulubioną, przerzuciłem ją nawet do GTA3. Mam sentyment do kawałków z lat 80-tych, moja starsza siostra słuchała takiej muzyczki.
Uwagi: W obu częściach GTA muzyka jest nieco inna i jest adresowana do nieco innych słuchaczy. Remis.
Wynik: GTA3 2:5 GTA VC
6. Dzwięki
GTA3: Odgłosy na najwyższym poziomie. Na ulicach słyszymy rozmowy, samochody wydają odgłosy też niczego sobie.
GTA VC: Bez zmian w stosunku do poprzedniej części, no może należy zwrócić uwagę na to że nasz macho umie mówić.
Wynik: GTA3 3:6 GTA VC
7. Grafika
GTA3: Nie będę się w tym punkcie rozpisywał, każdy widzi jak jest. W momencie wyjścia gry grafika była rewelacyjna. Większość komputerów nie mogła poradzić sobie z płynnością gry.
GTA VC: Jeszcze lepiej niż poprzednio. Świetnie odwzorowane oświetlanie przedmiotów (widoczne np. jak stoimy samochodzikiem na światłach). Co ciekawe gra mimo lepszej grafy działa płynniej.
Uwagi: GTA: Vice City pokonuje starszego brata, ale jest to wynik upływu czasu. Dla tego w tej kategorii nie przyznam punktów.
Wynik: GTA3 3:6 GTA VC
8. Grywalność oraz Klimat
GTA3: Mroczne Liberty City urzekło wielu graczy, na czele ze mną. Gdy po raz pierwszy zobaczyłem ulice miasta nocą w strugach deszczu zatrzymałem samochód i patrzyłem z wytrzeszczonymi oczami przez parę minut. Wow! Ciemne interesy, ubijane w jeszcze bardziej ciemnych uliczkach to jest to. Uliczne wojny gangów to cos niepowtarzalnego.
GTA VC: Vice City też ma swój urok, wysokie wieżowce, rozświetlone neonami hotele i kluby, wszystko ładnie się prezentuje. Jaskrawię ubrani panowie w mokasynach (zwanych również gnojodepami) bez skarpetek są bardzo nie powtarzalni.
Wynik: GTA3 4:6 GTA VC
Morderczy pojedynek na śmierć i życie wygrywa: GTA: VICE CITY. Ale uprzedzam, że jeżeli ktoś ceni nade wszystko klimat (tak jak ja), niech uważa za zwycięzcę Grand Theft Auto III. (A ja się nie zgadzam z tym że VC wygrało i tylko tyle powiem - Winix)
|
|