|
.::.
COLIN MCRAE RALLY 3
FidoB
Kto z Was nigdy nie ślinił się na
widok rajdów samochodowych? Tych pięknych, błyszczących maszyn, pędzących z
zawrotną prędkością, tego tryskającego spod kół błota, gdy kierowca wprawiał
pojazd w poślizg? I o to Codemasters po raz trzeci daje nam, graczom
komputerowym, erzac uczestniczenia w wyżej opisanych zawodach. Erzac, muszę
dodać, znakomity.
Po uruchomieniu nowego Colina naszym oczom ukazuje się bardzo
unikalne menu - u dołu mamy pasek z pozycjami, które możemy wybrać, natomiast
resztę ekranu wypełniają płynnie przechodzące w siebie filmiki. Wygląda to
ładnie i pozytywnie nastraja do gry, lecz przy pierwszym uruchomieniu nie miałem
czasu na kontemplowanie - w końcu uruchomiłem CMR3, by grać!
Najpierw postanowiłem uruchomić pojedynczą jazdę (możemy dowolnym
samochodem przejechać sobie wybrany OS). Wziąłem pierwszy "car" z brzegu - Forda
Focusa, i natychmiast rozpocząłem rajd. "O holender!" - pad niemal wypadł mi z
rąk, gdy ujrzałem grafikę tej gry. A wykonana jest znakomicie. Kunszt Mistrzów
Kodu każe uklęknąć i pochylić głowę. Pojazdy wykonane są bardzo starannie,
składają się z dużej liczby polygonów, otoczenie zaś nie jest już może
zachwycające - ale w pełni wystarcza, by w spokoju delektować się jazdą. 3...
2... 1... 0... i ruszyłem z głośnym warkotem silnika. Trzeba Wam wiedzieć, iż
wyścigówki nie są moim ulubionym typem gier, więc nie mam w nich zbyt dużego
doświadczenia. Jak można się było spodziewać, już na pierwszym zakręcie walnąłem
z łoskotem w drzewo. Opanowanie Focusa przyszło mi z trudem, jako że jestem
przyzwyczajony do bardziej arcade`owego modelu jazdy.
A właśnie - model jazdy. Cóż, ciężko mi ocenić jego realistyczność,
gdyż nigdy w życiu nie prowadziłem samochodu osobowego - a tym bardziej rajdówki.
Jeździ się jednak na tyle ciężko, iż bez wahania gotów jestem stwierdzić, że
został on wykonany bardzo dobrze. Każdy rodzaj nawierzchni wymaga nieco innego
podejścia, co razem z kilkoma typami wehikułów stwarza duże wyzwanie -
szczególnie dla początkującego racera, takiego jak ja. Po kilkudziesięciu
minutach jednak pokonuje się większość tras bez żadnych niemiłych wypadków.
Dobra, czas już napisać coś o grywalności - najważniejszym
współczynniku każdej dobrej giery. A jest ona wysoka, może nie na tyle, by
zarywać noce, ale z pewnością prawdziwy fan rajdów poświęci Colinowi
przynajmniej kilkanaście godzin ze swojego życia. Zresztą - warto!
Tradycyjnie każda beczka miodu musi zawierać łyżeczkę dziegciu.
Tak jest i w tym przypadku. Za ową łyżeczkę poczytuję fakt, że w trybie "Championship"
możemy jeździć tylko Fordem Focusem. A ja tak chciałem ścigać się moim ulubionym
Mitsubishi Lancer, albo Subaru Impreza... Cóż, nie dano mi tej możliwości. Ale
może wkrótce ukaże się jakiś fanowski patch? Wyczekuję go z niemal taką
niecierpliwością, jak Dżordż Dablju Bush znalezienia w Iraku broni chemicznej.
Reasumując - dostaliśmy znakomitą samochodówkę, z piękną grafiką,
przyzwoitym dźwiękiem, i wszystkim, co jest potrzebne wielbicielowi tego typu
gier.
OCENA:        
9+/10
Plusy:
+ Znakomita grafika
+ Nieźle odwzorowany model jazdy
+ Grywalność |
Minusy:
- CZEMU W MISTRZOSTWACH MOŻNA JEŹDZIĆ TYLKO FOCUSEM?
|
|