|
.::.
COLIN MCRAE RALLY 3
Lov
Na tą...
...grę czekałem szczególnie. Colin jedynka był rewolucyjny i świeży.
Colin dwójka to była znakomita robota pod względem gameplay'u i średnia robota
pod względem wykonania. Jednak Colin 2 miał pewną fenomenalną rzecz -
wypierdzisty model jazdy. Był on (moim zdaniem) i nadal jest najlepszym w grach
tego typu. Podczas jazdy czułem ciężar samochodu i tego, że mogę wyjść z
najgorszych opresji jakimś efektownym poślizgiem. Taaa... dwójeczkę kocham i
będę kochał po wieki.
Intro...
...które wita nas na początku jest klimatyczne. Kamera ukazuje wszystko z
perspektywy FPP (ze zderzaka), a w tle leci miła muzyczka. Wchodzimy do menu i
jak zwykle wszystkie operacje musimy wykonywać za pomocą klawiatury. Ale nie ma
się tu czemu dziwić, wszak Colin 3 jest (tak jakby) konwersją z konsoli. Do
wyboru mamy tryby:
- Championship, czyli karierę, w której możemy pobrykać tylko i wyłącznie Fordem
Focusem
- Stages, czyli swoisty Free Ride, zaimplementowany po to, ażebyśmy mogli
zapoznać się z trasami
Szybko wybrałem ten drugi i nastąpił wybór samochodu. Na początku mamy do
dyspozycji następujące autka:
- Ford Focus RS WRC 02
- Mitsubishi Lancer EVO VII
- Citroen Xsara Kit Car
- Subaru Impreza WRX [44S]
- MG ZR Rally Car
- Ford Puma Rally Car
- Fiat Punto Rally Car
Wybrałem oczywiście Citroena, a to dlatego, że jeździ nim teraz nasz
ukochany Colinek. Potem przyszedł czas na wybór trasy. I tu pierwsze zdziwienie.
Czy słyszeliście kiedykolwiek o rajdzie Japonii, albo USA. Bo ja szczerze mówiąc
- nie. Reszta jest jednak spoko: Hiszpania, Australia, Grecja, Szwecja,
Finlandia i Australia. A gdzie rajd Deutschland i Cypru? Nie wiem, ale obiecuję,
że już zadzwoniłem do Rutkowskiego i w przyszłym tygodniu jedziemy rozwiązać tą
zagadkę.
Jeszcze...
...tylko wybór skrzyni biegów i... WOW! Co za grafa! Przez tylnią szybę
widać jak w samochodzie pilot czyta notatki, a kierowca męczy się z opanowaniem
tego potwora WRC. Oczywiście widać także wszelkiej maści zabezpieczenia i rurki,
które utwardzają samochód. Felgi i tarcze hamulcowe dumnie prezentują się na
zakrętach. Same uszkodzenia wyglądają kapitalnie! Otwarte drzwi, jazda na samej
feldze, czy też rozbite reflektory. To wszystko robi kolosalne wrażenie. A kiedy
jedziesz z widokiem z kokpitu i nagle otworzy Ci się klapa od silnika to
zaręczam, że jeno cicho pierdniesz z zachwytu i będziesz w siódmym niebie. Już
nawet nie wspominam o jeździe w deszczu czy też śniegu. Kiedy wycieraczki
pomagają nam walczyć z brudami na przedniej szybie, a kropelki deszczu pod
naporem prędkości spływają na bok - CUDO. Od tej pory, gdy widzę grę, w której
jest zaimplementowany widok z kokpitu + padający deszcz i nic się nie dzieje na
szybie to jedynie głośno się śmieję. A wszystko to (bo Ciebie kocham... hłe hłe)
na moim sprzęcie chodziło płynnie w max detalach! Oczywiście musiałem wyłączyć
cienie i zmniejszyć rozdziałkę, ale to nie zmienia faktu, że wymagania są
niezbyt wygórowane. Same trasy także zostały nieźle obmyślone, ale denerwują
mnie dwie rzeczy. Pachołki na drodze są niezniszczalne. Co więcej, potrafią
wyrządzić większą szkodę niż samo drzewo. Tak samo sprawa się ma z reklamami na
poboczach. Niektóre można staranować, a niektóre są wmurowane w ziemię i za
cholerę ich nie ruszysz. Dziwne... Jednak oprawa video prezentuje się naprawdę
elegancko.
No dobra...
...grafa jest naprawdę niezła i robi wrażenie - to już wiecie. A co z
modelem jazdy? Tutaj nie jest już tak różowo. Dzień w dzień próbuję znaleźć nań
sposób, ale nie mogę. Albo jestem cienias, albo Codemasters naprawdę skopało ten
element. Podobno kilkudziesięciu ludzi z Teamu Forda czuwało nad tą grą. I mogę
Wam powiedzieć jedno - CI GOŚCIE NIE MIELI BLADEGO POJĘCIA O GRACH
SAMOCHODOWYCH. Model jazdy w porównaniu z poprzednią częścią jest po prostu
straszny!!! Do tej pory nie potrafię zrozumieć jak można było zrobić tak wielki
krok w tył. Samochód zachowuje się bezwładnie niczym pusta puszka. Jest lekki i
kompletnie nie trzyma się drogi. Miałem uczucie jakbym jechał po lodzie (swoją
drogą, jazda w zimie to istna katorga!). A wiecie na jak genialny pomysł wpadli
ludzie z Codemasters? Jeżeli w trybie kariery jedziesz rajd w zimie, to musisz
go przejechać w całości, aby dostać... opony na zimę (?). Nawet ja bym czegoś
tak głupiego nie wymyślił. Tak, więc na samym początku nie możesz kompletnie nic
zmienić w swojej furze. Jedziesz na najsłabszych hamulcach, oponach i
zawieszeniu. Ale wróćmy do modelu jazdy. W poprzedniej części pokonywanie
zakrętów polegało na zarzucaniu tyłkiem i wciskaniu gazu w efekcie, czego
robiliśmy piękne poślizgi. Nikt nawet nie myślał o tym, ażeby używać hamulca. W
tej części Colina, jazda opiera się na używaniu hamula i szanowaniu przycisku
odpowiedzialnego za gaz. Zapomnijcie o efektownych wejściach w zakręty. Samochód
zachowuje się zbyt nieznośnie i nie można sobie pozwolić na karkołomne ewolucje.
Naprawdę, dawno nie widziałem tak zepsutego modelu jazdy. W tym momencie nasuwa
mi się tylko jedno słowo na myśl - PROFANACJA.
Jednak...
...jeżeli myśleliście, że to koniec mojego narzekania to się grubo
mylicie. W trybie Championship możemy sobie pooglądać filmiki ilustrujące np.
pracę mechaników w boksie. I nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że
filmik jest jeden i ciągle się powtarza. Zresztą inne wstawki (przed i po
rajdzie) także są tandetne i nie wnoszą kompletnie nic do rozgrywki. Tylko
irytują. Inna rzecz to rozstawienie punktów czasoych na trasie. W poprzednich
częściach punkty owe były porozmieszczane tak, aby tworzyły krótkie lub dłuższe
odcinki. Znaczyło to mniej więcej tyle, że na jednej trasie mieliśmy takich
punktów osiem, a na innej siedem. I były one zazwyczaj rozmieszczone
nierównomiernie. W trójce mamy trzy punkty na trasie, które są idealnie
równomiernie rozmieszczone. Na każdej trasie! Nieważne czy to pierwszy OS w
Grecji czy też czwarty w Finlandii. Zawsze mamy trzy równe punkty na trasie.
Ale, ale... to jeszcze nie koniec niespodzianek. Zawsze, kiedy dojeżdżamy do
takiego punktu ukazuje się naszym oczom licznik, na którym widzimy stratę lub
zysk czasu w stosunku do innych kierowców. Co dziwne. Zawsze czas ten idzie na
naszą niekorzyść, czyli do tyłu. Pewnego razu jechałem jak natchniony. Nie
popełniłem żadnego błędu i byłem pewien, że czas ten będzie pędził do przodu. A
jednak nie. Czas nadal uciekał do tyłu tyle, że nadrobiłem sobie na trasie, więc
odliczanie rozpoczęło się od 20 sekund, a nie jak poprzednio od 10. Strasznie
mnie to irytuje, bo okazuje się, że pod koniec każdej czasówki i tak nie uda nam
się nadrobić czasu. Możemy tylko zrobić, aby ten czas uciekł jak najmniejszym
kosztem i był dla nas korzystny.
Dźwięki...
...są bardzo dobre, ale co z tego, kiedy sama rozgrywka jest nużąca.
Wypierdy z rury fajnie brzmią i... tyle. No, bo co mam tu więcej napisać, hę?
Gra...
...bardzo mnie rozczarowała. Czuję się tak samo jak w momencie, kiedy
Wisełka odpadła z pucharu UEFA. Coś, co było dla mnie ideałem zostało rozwalone
przez nieodpowiednich ludzi ze zbyt wygórowanymi ambicjami. Odradzam wszystkim
zakup tego produktu i mówię głośne NIE ludziom, którzy chcą udoskonalać ideały.
Coś, co jest doskonałe nie wymaga już przebudowywania...
OCENA:     
6+/10 (niestety... chlip)
Plusy:
+ Grafika
+ Widok z kokpitu |
Minusy:
- Model jazdy
- Rozmieszczenie punktów czasowych
- Deprymująco - uciekający czas przed punktami czasowymi
|
|