|
|Mission: Impossible 2|
Filmem, jaki ostatnio miałem okazję oglądać, było "Mission - Impossible 2" - sequel produkcji, która osiągnęła spory sukces kasowy. Na wstępie od razu zaznaczę, że nie widziałem "Mission - Impossible", dlatego do oglądania drugiej części zabrałem się bez zbędnego balastu przeżyć związanych z spotkaniem się z MI.
Fabuła MI2 rozgrywa się w Australii, a konkretnie w Sydney, gdzie swoją siedzibę ma Biocyte Pharmaceuticals, laboratorium, które stworzyło śmiercionośny wirus - "Chimerę". O stworzeniu organizmu opowiada jeden z jego "ojców", doktor rosyjskiego pochodzenia, Nekhorvich. Jest on świadomy niebezpieczeństwa, dlatego prosi, jak na razie tajemniczego Dimitri'ego, aby ten poleciał z nim do Atlanty w celu zniszczenia wirusa. W kolejnej scenie, doktor i Dimitri znajdują się już w samolocie. W pewnym momencie pilot ogłasza pasażerom, że na pokładzie doświadczono nagłej utraty ciśnienia w kabinie i nakazuje założenie masek tlenowych. Dimitri postanawia sprawdzić co się dzieje i zostawia doktora samego. Okazuje się, że zamiast tlenu, z masek wydobywa się trujący gaz. Doktor Nekhorvich nie zakłada jeszcze maski, podczas gdy inni pasażerowie zasypiają. Po powrocie współpasażera zaczyna podejrzewać, że obok niego, zamiast Dimitri'ego siedzi oszust. I tak też jest, doktor zostaje ogłuszony, a osobnik udający Dimitri'ego kradnie bezcenną torbę z wirusem, po czym zdejmuje genialnie dopracowaną maskę, ukazując swoje prawdziwe oblicze. Po chwili, razem z pilotem i kilkoma innymi współpracownikami wyskakuje z samolotu. Maszyna rozbija się gdzieś w górach, a cała kraksa zostaje uznana za wypadek. Po chwili kamery pokazują już pewnego faceta, który ćwiczy wspinaczkę w górach. Po dotarciu na szczyt otrzymuje informację, że jego kolejnym zadaniem jest odzyskanie skradzionej "Chimery". W tym czasie dowiadujemy się, że facet nazywa się Ethan Hunt i jest tajnym agentem jakieś równie tajnej organizacji. Do pomocy Ethan może wybrać sobie dwóch innych członków zespołu, ale trzecim musi być Nyah Nordoff Hall, bardzo zdolna złodziejka. Po skontaktowaniu się z dowództwem, Ethan (Nekhorvich zwracał się do niego Dimitri) dowiaduje się o katastrofie i o tym, że w samolocie podszył się pod niego były agent - Sean Ambrose, który zniknął z wirusem. W odnalezieniu zdrajcy pomóc ma jego była dziewczyna, wspomniana już złodziejka Nyah, którą Ethan zdążył już przekonać do współpracy.
W rolę agenta Ethana Hunta wcielił się, tak jak w pierwszej części, bardzo dobrze znany Tom Cruise. Chociaż nie jest moim ulubionym aktorem, to w tej roli spisał się całkiem nieźle. Gdzieś słyszałem, że Tom większość akrobatycznych scen kręcił sam, nie korzystając z pomocy dublerów, jednak patrząc na listę zatrudnionych kaskaderów można mieć co do tego wątpliwości. Reżyserii MI2 podjął się sam John Woo, o którym mówią, że w jego filmach ludzie więcej latają niż chodzą. ;-) Może to lekka przesada, ale trzeba przyznać, że coś w tym jest. Filmy tego reżysera znane są też ze spowolnień czasu a'la Matrix, lub, jak kto woli, Max Payne (to dla maniaków giercowania ;-). Wypadałoby zaznaczyć, że wygląda to naprawdę bardzo efektownie, szczególnie w momentach wielkich wybuchów i strzelanin. Spowolniony czas jest wykorzystywany nie tylko w czasie scen walki, lecz np. kiedy reżyser chce podkreślić jakiś ważny moment. Nie zabraknie też bardzo efektownych wyścigów samochodowo-motorowych, które na pewno spodobają się fanom szybkiej jazdy i karkołomnych ewolucji na motorze.
Na szczególe uznanie zasługuje genialna muzyka, bez której produkcja straciłaby bardzo dużo. Znajdziemy tu zarówno wpadający w ucho motyw przewodni, jak i bardzo nastrojowe rytmy wydobywające się z głośników w chwilach zagrożenia. Z tego co wiem, soundtrack MI2 został wydany na osobnej płycie, jeżeli więc komuś spodobała się zaprezentowana tutaj muzyka tak jak mnie, to może zainwestować dodatkowe fundusze w ową płytkę.
Nie spodobał mi się za to pomysł z idealnie podrobionymi maskami i sztucznymi strunami głosowymi, które są często wykorzystywane w filmie. Jakoś trudno mi uwierzyć, że można wyprodukować takie cudo. Ale to jest właściwie szczegół, który nie wpływa znacząco na całość odbioru produkcji. Poważniejszym minusem jest natomiast sama fabuła, która po raz kolejny powiela sprawdzone schematy - znów walka dobra ze złem, oczywiście z wiadomym zakończeniem. Mogłaby być zresztą trochę bardziej rozwinięta, bo film w pewnym momencie zaczyna się delikatnie nudzić, ale na szczęście końcówka jest niezła, chociaż z wiadomym finałem. Dziwi także rola hackera, jednego z współpracowników Ethana, którego zagrał facet w ogóle nie przypominający kolesia, który cały czas siedzi przed komputerem - tutaj hackerem jest masywny, czarnoskóry facet, który bardziej pasowałby w roli ochroniarza.
"Mission - Impossible 2" nie jest filmem trudnym w odbiorze, jego celem jest jedynie dobrze bawić pokazując akcję, akcję i tylko akcję - i z takim nastawieniem można z MI2 spędzić dwie, naprawdę przyjemne godziny. Krótko mówiąc - film godny obejrzenia, aczkolwiek nie jest to żadne arcydzieło.
Ocena: 7/10
Obsada:
Ethan Hunt - Tom Cruise
Sean Ambrose - Dougray Scott
Nyah Hall - Thandie Newton
Dr Nekhorvich - Rade Sherbedgia
Luther Strickell - Ving Rhames
Michał "Mike L" Lisiecki
mike_ino@poczta.onet.pl
|