.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


Witam ponownie! :)

Hmm... dochodzę... do wniosku, że ja naprawdę lubię takie czarno-białe zdjęcia ;) Tiaaa... :) Przed kilkoma dniami wróciłem ze zjazdu AM. Pochwalę się - było kapitalnie. Niestety, wszysko co dobre szybko się kończy. Wróciłem więc i specjalnie dla Was, mimo trudów, mimo ciągłego braku czasu (co tam - w nocy zawsze się kilka godzin znajdzie), składam kolejny numer kącika filmowego. Widzicie, jak się poświęcam? Całe szczęście, że chociaż mam przywilej wrzucania do wstępniaka fajnych lasek - nawet Qn'ik nie ma tak dobrze :D.

Właśnie... zdawałoby się, że jeśli są wakacje, to nic ciekawego w Biuletynie nie będzie? Ha - tu Was zaskoczę. Jest co poczytać! Rzucę tylko kilkoma tytułami, ale przejrzeć wszystkie to obowiązek, pamiętajcie! Mamy więc naprawdę spory (ponad 20 kb!) tekst na temat Drugiego Epizodu Gwiezdnych Wojen. Naprawdę polecam przeczytać - szczególnie, że autor wyłapał kilka ciekawych błędów :). Mamy także recenzję Trzynastego Epizodu Gwiezdnych Wojen. Nie wiesz co to? Klikaj zatem czym prędzej na odpowiedni link. Military także nie omieszkał skorzystać z okazji i napisał reckę Equilibrium oraz skomentował, z właściwą sobie złośliwością, poprzednie wydanie Biuletynu.
Znajdziecie także newsy oraz kolejny Top5. Swoją drogą, zauważyłem, że w tym miesiącu przyszło o wiele mniej głosów, niż w zeszłym. Być może się nie zrozumieliśmy. Lista Top5 jest uaktualniana co miesiąc, więc Wy także co miesiąc wypełniacie ankietę i przesyłacie pod mój adres. Tak to mniej więcej wygląda - a ja potem siedzę i zliczam... Do ankiet więc! :)
Zabrakło natomiast prawie zupełnie "Cytatów". Przyznam się, że numer ten był składany trochę po wariacku, dlatego zapewne Liam nie zdążył podesłać odpowiedniej porcji. Ale to nic - wrzuciłem kultowe już kwestie ze "Świętych z Bostonu". Miłej zabawy!.

Na koniec jeszcze słówko o... Liście Dyskusyjnej Biuletynu Filmowego. Otóż, mimo braku czasu i zapracowania udało mi się w końcu powołać ją do życia. Co to oznacza dla mnie - nie muszę pisać. Odpada żmudne przeszukiwanie książki adresowej i w ogóle wygoda w kontaktach. A dla Was? To samo plus możliwość pogadania na tematy filmowe i nie tylko. Aby się nań zapisać, wystarczy kliknąć amfilm-zapisz@hydepark.pl i czekać na pierwsze posty z grupy.

Moje gadanie powoli dobiega końca. Przydałoby się jakoś fajnie skończyć... Wiem - pochwalę się, że zaraz idę nad rzekę, wszak pół wakacji przede mną. Nie... dla Was wakacje są wspomnieniem... Ale - następne już za rok! I tym optymistycznym akcentem... :)


pozdrowienia
Gregorius


|strona 2|