The Matrix
Na początku XXI stulecia ludzkość dokonała epokowego odkrycia. Wynaleziono Sztuczną Inteligencje, którą zaimplementowano robotom. Owe roboty miały służyć ludziom, spełniać ich polecenia i zachcianki, jednak złośliwe maszyny ani myślały być posłuszne. Nie wiadomo dokładnie, kto zaczął wojnę, ale jedno nie ulega wątpliwości - zwycięzca mógł być tylko jeden. Po wielu latach wyniszczającego konfliktu, ludzkość w ostatnim akcie desperacji zasnuła niebo dymem, aby odciąć źródło energii dla maszyn, które zasilane były energią słoneczną. Jednak to ruch nie dał oczekiwanych rezultatów. Roboty okazały się sprytniejsze, wiedziały, że bez zasilania nie przetrwają, dlatego zniewoliły ludzi i czerpiąc moc z ich ciepła zaczęły władać globem. Ciało ludzkie nie może jednak istnieć bez umysłu. Na to też znalazł się sposób. Stworzono Matriksa, system operacyjny, który był niczym sen, realny do granic możliwości. Miliardy ludzi żyją w tym systemie, nieświadomi prawdy o swojej egzystencji, nieświadomi tego, iż są niewolnikami. Jednak w głębi Ziemi pozostała ostatnia ludzka osada - Zion. Mieszkańcy tego osiedla walczyli o wyzwolenie umysłów podłączonych do systemu. Jak głosiła legenda, odnajdzie się pewien człowiek, który będzie mógł ich wyzwolić, Wybraniec. Owym wybrańcem okazuje się haker Neo, który od dawna zaczął dostrzegać, że z tym światem jest coś nie tak. Odnaleziony przez Morfeusza, wyzwoliciela umysłów, staje się wolnym człowiekiem i wraz z załogą statku Nabuchodonozor walczy, aby obalić system.
Mniej więcej tak przedstawia się fabuła legendarnego już i będącego ikoną popkultury filmu, filmu, który stał się klasą samą w sobie.
Chyba nie ma ludzi, którzy choćby nie zetknęli się z fenomenem "Matriksa". Film swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim znakomitej fabule, perfekcyjnej grze aktorów i efektom specjalnym, będącym niejako wizytówką tegoż dzieła. Ale czym by był nawet najlepszy film bez dobrej ścieżki dźwiękowej? Otóż "Matrix" po raz kolejny zgarnia najwyższe noty - muzyka jest genialna, co gwarantują choćby kawałki Prodigy, czy Rage Against The Machine. Cóż można więcej powiedzieć o takim epokowym dziele w chwili, gdy już wszystko chyba zostało o nim powiedziane? Na pewno nigdy nie zginie z pamięci telewidzów, choćby za sprawą kontynuacji serii czy filmów animowanych będących rozwinięciem fabuły. Jedno nie ulega wątpliwości - "Matrix" stał się kamieniem milowym współczesnej kinematografii i za to mu chwała. Za to, że otworzył nam umysły na rzeczy, które sami nigdy byśmy nie dostrzegli, że pokazał nam świat bez granic, bez nadzoru, bez nich...
Mako
makooo@tenbit.pl