Lokalne telewizje
No tak... stacje takie jak Polsat, TVN czy TVP odbiera prawie każdy z nas. Ale może kogoś ciekawi, co na przykład mogą oglądać ludzie na drugim końcu Polski? Jeśli uważasz, że temat Cię zainteresuje, to możesz śmiało przystąpić do lektury mojego zapychacza miejsca :) o lokalnych telewizjach w Trójmieście. Mam nadzieję, że będzie zabawnie... :)
Tele-Top
To trochę dziwne, ale pod tą nazwą działały w Trójmieście dwie telewizje. Pierwsza z nich w latach 1993-1994. :) Był to lokalny ośrodek lokalny Polonii 1. Co prawda na ekranie non-stop pojawiały się czerwone kreski i kropki :), ale przecież były to początki prywatnych stacji i nie wszyscy dysponowali jeszcze najlepszymi środkami technicznymi. Śmiało można powiedzieć, że stacja ta powinna zostać wzorem, jak należy robić lokalną telewizję. Podobnie jak inne, "bliźniacze" w całej Polsce: "Echo" Wrocław, Nowa Telewizja Warszawa, "Copernicus" :) Olsztyn, TVES - Popow... Poznań ;) itd. Programy lokalne nadawane były wiele godzin dziennie, a przez całą dobę ukazywały się lokalne aktualności. Nadawano też bloki ogólnopolskie (Polonia 1): filmy, seriale, telenowele, kreskówki, a dowożono je do wszystkich stacji w Polsce na kasetach wideo (!), bywało więc, że czasem pomieszano odcinki, albo w ogóle jakieś nie doszły... :) Ale panie i panowie ze studia zawsze ładnie to przez telefon wyjaśniali. ;)
Drugi Tele-Top to całkowite przeciwieństwo pierwszej stacji. Co ciekawe, oprócz nazwy przejął również dawne logo. Telewizja ta istnieje od 1998 roku - początkowo nosiła nazwę TV Gdynia. Działa więc najdłużej ze wszystkich tu opisanych... Ma też oddziały w kilku innych miastach (np. dawna TV Płock). Niestety, nowy Tele-Top (przynajmniej w Trójmieście) jest żenująco beznadziejny. Program nadawany jest w "pętli" - czyli nagrany na kasetę i odtwarzany co dwie godziny od nowa. Nawet jeśli czasem "idzie" coś na żywo, to "pętli" nie wolno im zatrzymać (ciekawe, dlaczego?). Potem muszą "wrzucać" teledyski, dopóki na kasecie nie zacznie się nowa audycja. Nie wiem, czy ktoś łapie, o co chodzi, ale i tak każdy uzna to za trochę (bardzo) idiotyczne. Tłumaczą się, że nie mają pieniędzy - no pewnie, bo ciągle sponsorują jakieś durne imprezy (np. pokazy tresury pieskuff :), to na programy już nie starcza. Jeśli ktoś z Was odbiera TMT to może oglądać ich "produkt" - Lato z TMT. Zobaczcie czołówkę programu - dziesiąta kopia nie jest już chyba najlepszej jakości... ;)
TV Trójmiasto
To już było i więcej nie wróci. ;) Zaczynali w 1994 roku - jako Trójmiejska Telewizja Rozrywkowa "Siesta". :) Program rozpoczynał się o godzinie 12:00 takim ich teledyskiem - latynoską piosenką z nazwą stacji. Do filmiku użyto fragmentów innych teledysków, całość była tak głupia, że aż śmieszna (smierć z kosą, pijani meksykanie...;). Raz siedzę sobie w łazience i słyszę, jak sąsiedzi słuchają tego na full volume. ;) Później telewizja ta stała się częścią Grupy TV Odra i zmieniła nazwę na TV Trójmiasto. A teraz wyjawię, skąd oddziały TV Odra brały swoje programy... :) Późno w nocy na Polsacie emitowane było zakodowane pasmo powtórkowe. Kodowano w ten sposób, że odwracano kolory obrazu (jak na negatywie). Czerwona woda, niebieskie twarze - jak w satanistycznym filmiku. ;) Stacje lokalne zgrywały to sobie na taśmy i puszczały w określonej kolejności (9.00 - bajki, 10.00 - seriale, 12.00 - przerwa, 16.30 - bajki, 18.00 - seriale, 20.00 - film - musiałem się popisać;)). W pewnym momencie TV Trójmiasto przerwała współpracę z Grupą Odra. Stała się stacją w 100% amatorską - programy nadawała z kaset z bardzo dużymi zakłóceniami i NIGDY nie wyświetlała loga na ekranie. Jedyną produkcją własną był "Koncert życzeń" raz w tygodniu i "Informator" raz dziennie. Nie robili sobie nawet czołówek typu "reklama" - tę "zwalili" z programu o zjawiskach paranormalnych i odwrócili kolory (trzeba przecież wykorzystać stary sprzęt). ;) TV Trójmiasto już nie istnieje - w 1998 roku UPC wyłączyło ją ze swojej kablówki. Teraz powiem, gdzie szukać innych stacji Grupy Odra. Są to "Bryza" Szczecin, Telewizja Dolnośląska "TeDe", TV-51 Zielona Góra, NTL, Vigor i kilka innych. Gdy Polsat zaprzestał nadawania w nocy programów dla tych telewizji, zaczęły one transmitować program Naszej TV, potem Polsatu 2, a obecnie - TV 4.
Aha... żebyście widzieli moją minę, jak rok po likwidacji TVT znalazłem w gazecie (nowej!) ich program. :) To było lato, a w ramówce - "Film na długi zimowy wieczór". ;)
TTK Gdynia (Twoja Telewizja Kablowa)
Najlepsze na koniec. Ta stacja była wprost wspaniała. :) Początkowo (1995) emitowała program prawie identyczny jak TV Odra i TV Trójmiasto, czyli bardzo słaby technicznie. Wyglądało na to, że mieli tylko jeden magnetowid - między programami była przerwa na... cofanie taśmy. Przez kilka minut można było oglądać czarną planszę z logiem. Ale te problemy już po niecałym roku minęły. Jakość techniczna wciąż się polepszała. Mieli takie fajne logo z zegarem, jak TVN 24. :) TTK stało się telewizją na żywo - wiadomości, rozmowy studyjne, konkursy dla widzów i możliwość porozmawiania z prezenterami. Redaktor nie był tu "guru" :) - mówiło się do niego na "ty". Zresztą zdarzało się, że w roli prezenterów wystepowali realizatorzy i kamerzyści. Nic dziwnego - ekipa liczyła 10 osób. TTK produkowała też bloki programów lokalnych dla innych telewizji (min. TV Trójmiasto). Gdyby dodać do tego trzy filmy dziennie (TVN Wam tyle daje?) wyszłaby z tego telewizja idealna. :)) I prawie niekomercyjna - reklamy w promocji były po 4 złote od emisji! W 1998 roku moja kablówka "Multimedia" znowu pokazała, jak bardzo jest beznadziejna, i wyłączyła program TTK. :( TV Trójmiasto jeszcze przez pewien czas emitowała "bloki ttk" - później i ją zamknęli. TTK istnieje do tej pory w Tarnowie - program jest bardzo podobny, jak u nas - ostatnio "wyszperałem" go w Internecie. Również zaczyna się o 15.00 i również można sobie na żywo pogadać z prezenterami (audycja nazywa się, jak u nas - "Teleradio" ;)). Intryguje mnie za to pewien tytuł: "Lepiej tego nie oglądaj". :) Jeśli czyta to ktoś z Tarnowa, to proszę o wyjaśnienie zagadki. ;)
BTW: Siedziba TTK mieściła się w pomieszczeniu obok nieistniejącego już internet-c@fe, z którego wysłałem pierwszy tekst do AMTV. ;))
Pytanie do Taw. Jak bardzo nudne to było? :) {Szczerze? Nie było nudne. - przecież znalazło się w numerze :)) - a parę razy głośnoi wybuchnęłam śmiechem :). - Taw.} W każdym razie, nie żałuję, że napisałem ten tekst. Przynajmniej opisałem, jak jeszcze parę lat temu wyglądało prowadzenie telewizji. Nie tak, jak dziś - kiedy co drugi program w naszych kablówkach to stacja zagraniczna z polską ścieżką dźwiękową. Tego już się tak fajnie nie ogląda... ;) I nie ma tych wpadek na żywo, gadania z prezenterami, konkursów bez audiotele, programów z Twojej dzielnicy i innych "niepotrzebnych głupot". Dziś lokalna telewizja jest jedynie miejscem do emisji reklam. :(
Zapraszam na stronę o mediach, telewizji, komputerach, programowaniu...
.: www.strony.wp.pl/wp/em_soft :.
Majkell
for_am@wp.pl