Idol, czyli kto tak naprawdę wygrał – po mojemu

Pamiętacie artykuł Avistaka? Według mnie pospieszył się on nieco, mówiąc o Ewelinie Flincie jako nieoficjalnej głównej wygranej polsatowskiego "Idola". Czy słowo ciałem się stanie, okaże się dopiero za kilka lat (wydanych płyt).

Pierwszy argument Avistaka: uczy się w szkole muzycznej. Dla mnie ten argument jest nijaki i w żaden sposób mnie nie przekonuje. Dlaczego? Bo dostanie i uczenie się w szkole muzycznej nie jest chyba jakimś specjalnym sukcesem. Mam wielu znajomych, którzy się tam uczą, wiem, jaki jest poziom w niektórych placówkach tego typu, więc powstrzymam się od kąśliwych komentarzy.

Twój drugi argument brzmi: nagrała ekstrapłytę. Wiesz, nagranie ekstrapłyty nie sprawia, że jej autor natychmiastowo staje się gwiazdą na rynku muzycznym. Z drugiej strony jednak rozumiem Cię. W zalewie tego chłamu, który oblega sklepowe półki, Flinta nagrała album, za który nie musi się wstydzić.

Powyższy akapit również można przyporządkować do trzeciego argumentu. Płyta (dosyć) dobrze się sprzedaje, ale to jest naprawdę nic w porównaniu z tym, co sprzedaje artysta na Zachodzie (Europy i świata).

Najbardziej bezsensownie dla mnie brzmi ostatni argument: że już tworzy kolejne piosenki. Według mnie jest to pójście na łatwiznę. Przecież doskonałych piosenek nie pisze się dziesięć na dwa miesiące. Do tego jest potrzebna wena. A mnie się zdaje, że jej wydawca chce na fali popularności pierwszej płyty wydać drugą, aby zarobić przynajmniej trochę kasy. Płyta będzie słaba, ludzie przestaną słuchać Eweliny, nie będzie już taka popularna, żyła złota się wyczerpie, popularność się skończy, game over.

Mój drogi Avistaku, uważam, że zdecydowanie za wcześnie jest, żeby wysuwać takie teorie. To, kto jest prawdziwym zwycięzcą, okaże się dopiero, gdy wyda kilka(naście) dobrych płyt, które osiągną sporą popularność i zapewnią artyście rzesze fanów. Dopiero wtedy będzie można wydać wyrok, kto tak naprawdę wygrał "Idola". Moim zdaniem z uczestników wyrosną gwiazdy co najwyżej jednego sezonu.

backsider
backsider@o2.pl