Zatrzęś mną! -=Reklama na chybił trafił odc.5=-
W tym sposobie recenzowania reklam chodzi o to, że recenzuję nie tę reklamę, która mi się podoba, ale tę, na którą trafię po włączeniu karty telewizyjnej.
Właśnie jest 19:51 2003-06-25 a ja włączam kartę...
Jak większość z was pewnie już zauważyła po tytule, tym razem trafiłem na reklamę galaretek Gelwe. Nie jest ona tak drętwa, jak poprzednie, które opisywałem; wręcz przeciwnie - jest jak najbardziej cool i cieszy mnie to, że w końcu trafiłem na fajną reklamę :).
Zacznijmy jednak od początku... Truskawki wpadają do wody. Ta po chwili staje się czerwoną galaretką, na której leży truskawka. Cała ta kompozycja zaczyna się trząść. Trzęsienie to właściwie główny motyw tej reklamy, więc i piosenka jej towarzysząca nie mogła być inna - i tak oto w tle słyszymy: "Zatrzęś mną, to jest doznanie, zatrzęś mną, niech wiem, że żyję, zatrzęś mną... zatrzęś mną, taką mam chętkę, zatrzęś mną na gaalaretkeeę! Gelwe! Trzęsą wszystkim".
W czasie gdy słyszymy tę pioseneczkę na ekranie przewija się trzęsąca pani i pan z galaretką, trzęsący obrazek na ścianie i trzęsący kwiatek, który gubi płatek i ogólnie cały dom, który - jakże by inaczej - też się trzęsie. :)
Ale to tylko poboczne motywy, ten główny zostawiłem na deser :-). Otóż w samym środku reklamy widzimy trzęsący się stół z takim małym pucharem (kielichem?), na którym jest galaretka i truskawka i w pewnym momencie (cały czas się wszystko trzęsie oczywiście :P ) góra tego pucharka urywa się i zeskakuje na bok, a po chwili znowu wskakuje na stopkę! Musze przyznać - superefekt specjalny jak na polską reklamę :D. Oj, uśmiałem się, uśmiałem, gdy widziałem pierwszy raz ten spt. Ocenę więc spokojnie mogę dać - bdb!
GDF
gdf@op.pl
GG:4129984