Magazyn Olimpijski Echa Stadionów
Pod tą dość długą nazwą kryje się jedyny chyba magazyn sportowy w pierwszym programie telewizji publicznej. Jest on emitowany w każdy poniedziałek, począwszy od godziny 18:10, i trwa trzydzieści minut.
Program ma kilku prowadzących. Są nimi dziennikarze telewizyjni (Babiarz, Sobczyński, Jóźwik), prasowi (Janusz Pindera – Rzeczpospolita) i sportowcy (Agnieszka Rylik – bokserka, do niedawna była także Jagna Marczułajtis).
Formuła jest oklepana aż do bólu. Mamy podsumowanie najważniejszych wydarzeń sportowych minionego tygodnia, przegląd prasy sportowej (polskiej i zagranicznej), wywiady z gośćmi. Jak już mówiłem, wszystko to kiedyś, gdzieś było. TVP postarała się zrobić z programu to samo, ale inaczej. I marnie im to wyszło.
Od samego początku można odnieść wrażenie, że program jest sztuczny aż do bólu. Koronny tego przykład mieliśmy podczas odcinka poświęconego Adamowi Małyszowi. Całość była zmontowana tak, abyśmy mieli wrażenie programu nadawanego na żywo. Zrobiono to tak nieudolnie, że byle dziecko mogło się w tym połapać.
Denerwuje sztuczne silenie się na dowcip, wyćwiczone dialogi między prowadzącymi program. Nie podoba mi się to, że program jest robiony parę dni wcześniej. Przez to (a może dzięki temu!) można skrócić co niektóre wypowiedzi gości, aby program zmieścił się w tych trzydziestu minutach. Strasznym tego przykładem był wywiad z Dariuszem Michalczewskim.
Relacje z pokazywanych zawodów są słabe. Na przykład omawiając występy Trybańskiego w NBA, pokazują jego akcję podczas tzw. ligi letniej! I nie byłoby jeszcze tak źle, gdyby nie to, że to samo ujęcie jest pokazywane we wszystkich programach informacyjnych! I to jest dużą bolączką programu. W "Echach Stadionów" pokazywane są przerywniki filmowe, które wielokrotnie mogliśmy ujrzeć już czy to w "Sportowym Expressie", czy to w "Wiadomościach Sportowych".
Nie uważam "Magazynu Olimpijskiego Echa Stadionów" za ciekawy program sportowy. Jest to nudna produkcja, która nie ma się co równać z zagraniczną konkurencją, a chyba takie były zamierzenia.
backsider
backsider@o2.pl