O bohaterach reklam słów kilka
Zastanawialiście się kiedyś, czy przez udział w reklamach można zyskać popularność? Moim zdaniem tak. Wielokrotnie, kiedy oglądałem jakiś program w telewizji czy inną reklamę, rozpoznawałem gościa. I nie chodzi wcale o gwiazdy show-biznesu. To będzie o zwykłych, anonimowych ludziach. A więc zaczynajmy, przegląd gwiazd reklamy uważam za rozpoczęty.
Ciekawą kampanię reklamową prowadzi Idea. Produkuje fajne, śmieszne spoty. Już jakiś czas temu ich bohaterką była starsza kobieta, kioskarka (jej syna grał Przemysław Saleta). Zyskała sławę niewątpliwie dzięki temu, że jej postać była pełna humoru, i w zasadzie ta cecha przyćmiła resztę. Obecnie również oglądamy ją w reklamach Idei. Tyle tylko, że dołączyli do niej dwaj mężczyźni (nie wiem, czy mogę ich tak nazwać, bo wyraźnie są stylizowani na wielkich luzaków). Ich sława zaczęła się od reklamy, w której wysyłali sms-y na czas. W tym przypadku reklama (oczywiście według mnie) zadziałała na ich niekorzyść. Są popularni, ale postrzegani raczej jako duet takich luzako-głupków.
Nie można zapomnieć o jednej z największych gwiazd światowych reklam. Pytacie: o kogo chodzi? Ś W I S T A K! Ta reklama Milki po raz pierwszy została wyemitowana już ze trzy lata temu, a mimo to nadal jest pokazywana. Głównie dlatego, że śmieszy widzów. A dzięki kwestii faceta, świstak przeszedł do historii (i naszego panteonu gwiazd reklamy).
No dobrze. Kolejną gwiazdą, którą przedstawię jest... No właśnie! Czy nie zdajesz sobie sprawy, mój drogi czytelniku, że nasza telewizja nie wykreowała więcej gwiazd w reklamówkach? Jaki może być tego powód? Według mnie to osoby, które grają, są słabe aktorsko. Widać to szczególnie w niektórych reklamach (zastanawiam się wtedy, czy zapłacili temu, kto organizował casting), gdzie jest szerokie pole do popisu, a mimo tego reklama jest do bani.
Nie zgadzasz się ze mną? Pisz!
backsider
backsider@o2.pl