pan_T.A.Rej

Unia w Okolicy


    I tak, po referendum, prawie jesteśmy w Unii. Tylko, że u nas, w Okolicy, to Unię już dawno dogoniliśmy, a nawet pod pewnymi względami, wyprzedziliśmy ją. Ot, tacy Francuzi, ze swoimi litrami wina na głowę. U nas, to spożycie mierzy się w beczkach na mieszkańca, a nie w byle litrach. W beczkach, bo w barze Pod Zardzewiałym Pługiem wino sprzedaje się z beczki, po 50 groszy za szklankę. A taka nauka. Co nam tu Europa swoimi Cambridżami, czy Oksykortami będzie się chwalić. My tu też mamy porządną szkołę. Sołtys, jak się o dotacjach na naukę dowiedział, to Uniwersytet Ludowy w remizie nam założył. Na profesora wybraliśmy Mietka, bo wieść gminna niesie, że kiedyś książkę przeczytał. Co prawda, broni się, bestia, że on takiego plugastwa, to do ręki by nawet nie wziął, a co dopiero o czytaniu mówić. Jedyne słowo drukowane, z jakim od skończenia szkoły miał styczność, to etykiety na butelkach, bo lubi wiedzieć, co pije.
    A weźmy taką Holandię. Tam podobno legalnie, nałogowo, palą trawę. W tym wcale nie jesteśmy gorsi. Co prawda, legalnie, to nie palimy, ale za to nałogowo - to tak. Niech tylko wiosna przyjdzie, trawa trochę podeschnie, to zaraz za palenie się bierzemy. Najlepszy w tym jest Józio, Zapałką przezywany, bo od jednej zapałki raz udało mu się spalić pięć hektarów łąk i dwa lasu. Teraz to on najbliżej z nas wszystkich ma do Unii, bo ledwo ze szpitala (po tym, jak go tato kłonicą uświadamiał, że palenie szkodzi - nie tylko jemu, ale i ziemi, bo ogień niszczy mikro-coś tam - na jentensywnej terapii musiał poleżeć) wyszedł, a przed policją za granicę uciekać musiał. Za ten las. Pewnie do Holandii uciekł, bo tam trawę do woli palić może. No, i dwie krowy rasy holenderskiej ze sobą uprowadził.
    W innych sprawach też wcale nie gorsi od tej Unii jesteśmy. Takie Niemcy, dla przykładu. Czym się mogą pochwalić? Że u nich jest jeden samochód na dwóch mieszkańców? Z tym u nas, w Okolicy, jest odwrotnie - dwa samochody na jednego mieszkańca. To dzięki Felusiowi. Skończył jedną klasę samochodówki, ale przerwał naukę, bo ojcowizną musiał się zająć. Kurnik odziedziczył. I postanowił połączyć to, co umie, z tym, co musi robić. Znaczy się, ornitologię z mechanizacją. I "dziuplę" u siebie w warsztacie założył.
    Tak, że u nas to głosowaliśmy za tym, czy Unię przyjąć do naszej Okolicy, a nie, czy my chcemy do Unii. Wyszło na to, że przyjmiemy.


Z Okolic Unii - dla AM
pan_T.A.Rej


Lepszy rydz, niż bliższa koszula ciału