"Jeżeli to nie było tym, co chciała, to dlaczego zaciemniła sobie oczy kosmetykami? Dlaczego? Usta pomalowane, ogolone nogi. Nigdy nie uwierzę, że nie zapraszają nas byśmy zrobili co tylko zechcemy zrobić." - Evan S. Connell "Dziennik gwałciciela"
Zawsze zastanawiał mnie mechanizm gwałtu. Nie zadowalają mnie opowieści o prowokowaniu krótką spódniczką czy nagim ramionkiem, bo te uważam za głupie. Nie zadowalają mnie opowieści o testosteronie, bo czasem podobno gwałty popełniają kobiety, u których testosteron nie występuje w odpowiednich mężczyznom ilościach. Nie podoba mi się też wersja o ewolucyjnym uwarunkowaniu, bo większość mężczyzn nie gwałci.
Najbardziej prawdopodobna wydaje mi się taka wersja - gwałt jest aktem przemocy, a nie formą seksualną. Można się oczywiście zastanawiać czy należy mówić o gwałcie w przypadku dokonania go nieseksualnym narzędziem (lufa, butelka), niemniej jednak fakt pozostaje faktem - chodzi o przemoc. O pokazanie dominacji.
"Nigdy nie sądziłem, że kogoś zgwałcę. To była momentalna decyzja. Ona była pielęgniarką w przychodni doktora. Pewnego południa znaleźliśmy się sami w pomieszczeniu. Miałem siedemnaście lat i próbowałem udowadniać, że jestem mężczyzną. Nie pasowałem do image'u Johna Wayne'a, więc musiałem coś zrobić by udowodnić swoją męskość. Zaatakowałem ją od tyłu, odwróciłem i popchnąłem do ściany. Jestem bardzo wysoki i ciężki. Nie miała zbyt dużych szans by uciec przede mną, ale próbowała. Uderzyłem ją kilkakrotnie dosyć mocno w twarz. Przestała stawiać opór i powiedziała "No dobrze, tylko nie skrzywdź mnie." I kiedy to powiedziała nagle strzeliło mi do głowy, "O mój Boże przecież to jest człowiek!" Dotarło do mnie, że krzywdzę człowieka, że to nie była aktorka w filmie. Było trudne zrozumieć dla mnie, że mam do czynienia z człowiekiem kiedy rozmawiam z kobietą, bo jak czytasz męskie magazyny, to słyszysz o swojej wieży stereo, swoim samochodzie, swojej lasce." (1)
Media lansują obraz mężczyzny, który może mieć każdą kobietę. Nawet jeśli jest zupełnie nieatrakcyjny. Kobieta staje się rzeczą należną mężczyźnie. Rzeczywistość przynosi rozczarowanie, bo kobiety mimo wszystko wolą zadecydować same z kim chcą być.
Kobieta to tylko ciało - taki jest kolejny stereotyp medialny. Ma być atrakcyjna, śliczna, ponętna. Nie jest ważne jej wykształcenie, nie liczy się charakter. Jej ciało staje się przedmiotem. Ma wzbudzać pożądanie i zaspokajać je.
"Gdyby kobiety same mi się oddawały, nie musiałbym ich gwałcić" (2)
Jesteś rzeczą. Masz być uległa. Masz zawsze mówić "tak". Nikogo nie obchodzi co czujesz. Nikogo nie obchodzi czy ty tego chcesz.
Jesteś rzeczą. Kultura nie przewiduje dla ciebie lepszej roli. Kultura tylko wzmacnia twoją pozycję przedmiotu.
Złościsz się? Przeklinasz? Krzyczysz? Uspokój się. Rzeczy nie mają uczuć.
Przypisy:
1. za: "Uprawianie nienawiści" na stronie grupy K.U.R.W.A.
2. jw.