# Z cyklu Nazcaina "Przybliżyć wiedzę niepoznaną" :                         
4 Hipnoza   
              Czas zburzyć stereotyp!|
                                 . . . . . . . . . . .................. .

Czym jest hipnoza?
Wokół tego zjawiska narosło wiele niejasności, często pojawiają się błędne sądy na ten temat. Do dzisiaj hipnoza dla większości ludzi w Polsce kojarzy się ze stanem, w którym nie mamy świadomości, a przekazywane nam sugestie są korzystne wyłącznie dla osoby hipnotyzera. Wszyscy chyba oglądaliśmy swego czasu jakiś film, w kórym nieświadoma niczego ofiara daje się zahipnotyzować za pomocą jakichś ruchomych szkiełek, a potem np. usiłuje kogoś zabić, bo taką otrzymała sugestię (idąc zresztą krokiem Robocopa, który połknął grabie)... ;)

Należy tedy zadać pytanie: skąd wziął się tenże stereotyp? Odpowiedź jest prosta: z niewiedzy. Otóż tak mało ludzi ma pojęcie czym w istocie jest hipnoza, gdyż nie ma zbyt wielu źródeł, z których można czerpać wiedzę na ten temat. Chociaż to zjawisko jest niezmiernie interesujące i przydatne dla każdego, nie widać, by było ono rozpowszechnione.

Ci, którzy wokół hipnozy stworzyli negatywną otoczkę, to albo ludzie pragnący utrzymać potencjał tego stanu na własny, przeważnie manipulacyjny użytek, albo ludzie - których jest ogromna większość - mający nikłe pojęcie nt. tego zjawiska.

Hipnoza od strony technicznej
W skrócie jest to nic innego jak procedura, która pozwala zmienić stan świadomości pacjenta, aby wszczepić mu do podświadomości żądaną sentencję.
W 1929 r. Hans Berger, używając elektroencefalografu, odkrył, że mózg pacjenta który miał zamknięte oczy zaczynał generować fale o częstotliwości 8-12 cykli na sekundę (Hz). Nazwał je falami alfa. Później odkryto kolejne rodzaje fal mózgowych, które nazwano falami theta, beta i delta. Stwierdzono, że fale te odpowiadają różnym stanom psychicznym, włącznie z hipnozą i przeżyciami parapsychicznymi.

^ Fale beta
Kiedy czuwamy i wykonywujemy swoje codzienne zadania, nasz mózg funkcjonuje głównie w zakresie fal beta, tj. ok. 12-30 cykli na sekundę. Tak działa nasz świadomy umysł. Na tym poziomie rozumujemy, racjonalizujemy i wykonujemy swoje codzienne obowiązki. Prawdopodobnie w tym momencie twój mózg wysyła fale beta.

^ Fale alfa
Zakres częstotliwości tych fal to mniej więcej 7-14 cykli na sekundę. Jest to sfera podświadomości. To tutaj zachodzą takie zjawiska jak marzenia senne, sny na jawie i hipnoza. Często ma tu również stan medytacji, choć czasem przenosi się ona do poziomu theta. Jeśli chodzi o hipnozę, najważniejszy jest ten stan.

^ Fale theta
Stan ten określany jest pomiędzy 4 a 7 cyklami na sekundę. Obszar fal theta umożliwia wyjście poza naszą świadomość przez hipnozę i wejście do świata zjawisk parapsychicznych.

^ Fale delta
Częstotliwość poniżej 4 Hz charakteryzuje stan całkowitej nieświadomości. Nie poznano jeszcze do końca tego stanu.

Kiedy zasypiamy, nasz mózg automatycznie przechodzi z obszaru beta w alfa, a potem na krótko w theta i delta. Cykl ten powtarza się; przez większą część snu przebywamy na poziomie alfa - tu odbywają się marzenia senne. Hipnoza, wykorzystując to naturalne zjawisko, sprawia że mózg przechodzi w obszar alfa, nie pozwalając jednocześnie, aby ciało zmorzył sen. W odróżnieniu od zwykłego snu (wyjątkiem jest Lucid Dream - LD, czyli sen świadomy - wiemy, że śnimy), podczas hipnozy jesteśmy zupełnie świadomi tego co robimy, gdzie się znajdujemy, choć czucie naszego ciała zanika. W każdej chwili możemy przerwać.
Umysł świadomy niezbyt chętnie poddaje się sugestiom. Najlepiej radzi sobie z myśleniem, rozumowaniem i wprowadzaniem w czyn idei, które mu są dobrze znane. Natomiast podświadomość działa niczym posłuszny niewolnik. Nie osądza, ani nie rozumuje. Reaguje na komendy. Właśnie temu zjawisku hipnoza zawdzięcza swą siłę i wartość. Za pośrednictwem hipnozy można zaszczepić w podświadomości niezwykle silne sugestie. Podświadomość je akceptuje i sprawia, że stają się rzeczywistością.

Podczas stanu alfa znajdujemy się w stanie głębokiej relaksacji. Zanika prawie zupełnie świadomość swego ciała, oddech staje się powolniejszy. Czujemy się komfortowo. Choć fizycznie niczego nie robimy, nie wkrada się do nas poczucie znudzenia. Należy dodać, że absolutnie nie znajdujemy się pod kontrolą hipnotyzera - to, czy przyjmiemy jego sugestię zależy wyłącznie od naszej woli. W dowolnej chwili możemy powrócić do stanu poprzedniego, czyli poziomu beta i zająć się czymkolwiek innym, chociażby czytaniem AM. ;)

Moc hipnozy tkwi w sugestiach
Aby dana osoba weszła w obszar alfa, hipnotyzer wypowiada odpowiedni ciąg komend. W ten sposób relaksacja pogłębia się. Jednocześnie spada częstotliwość fal mózgowych - mózg przechodzi w alfa. Teraz hipnotyzer wypowiada sugestie, które przyjmuje podświadomość. Zostaje ona tak zaprogramowana, by osiągnąć pewne zamierzone cele, np. rzucenia nałogów, zwiększenia poczucia własnej wartości, wyzbycia się fobii i lęków, itp.

Autohipnoza
Można też zahipnotyzować siebie. Wiele osób praktykuje autohipnozę w codziennym życiu w celu przekazania sobie wartościowych sugestii. Efekty wcale nie są gorsze niż gdybyśmy mieli korzystać z usług zawodowego hipnozera. Wystarczy tylko nauczyć się tej sztuki, co na dobrą sprawę nie należy do trudnych czynności.

Praktyka
Spróbuję was teraz nauczyć samodzielnego wchodzenia na poziom alfa. Nie będzie to jednakże czysta autohipnoza. Chcąc używać autohipnozy, musiałbyś nagrać swój głos z zawartymi sugestiami. Nie podam formuły hipnozy i autohipnozy, gdyż nie mieści się to w ramach tego artykułu (od tego pisania chyba dostanę RSI...;)
Proponuje teraz zacząć ćwiczenie. Będzie to forma medytacji na oddechu. Za jego pomocą powinieneś wejść w stan alfa. Możesz wykonywać ćwiczenie leżąc w łóżku (zalecane dla początkujących) lub siedząc w wygodnym fotelu. Sam wybierz co Ci odpowiada.

Upewnij się, by podczas ćwiczenia nic Ci nie przeszkadzało. Wyłącz telefon, by uniknąć w razie czego irytującej "pobudki". :) Spróbuj wykonać to (ćwiczenie) początkowo najlepiej wcześnie rano lub późno wieczorem, gdyż wtedy łatwiej osiągamy stan alfa, ba, co ważniejsze - nie ma wtedy takiego harmidru co w środku dnia!

A teraz to ćwiczenie
Połóż się lub usiądź w wygodnej dla siebie pozycji. Jeśli wybrałe(a)ś łóżko, połóż się na wznak, mając nogi wzdłuż siebie i dłonie obok ud (wewnętrzną stroną do góry). Siedząc, połóż ręce na oparciu fotela, nie krzyżuj nóg.
Zamknij oczy. Oddychaj równomiernie i głęboko. Spróbuj wyciszyć umysł - nie myśl o niczym, "odetnij się" od wszystkich swych emocji, przeżyć i zamiarów. Jeśli jednak napłynie do twojej uwagi jakaś myśl, spokojnie zignoruj ją, a zniknie. Teraz postaraj się skupić uwage na swoim oddechu. Obserwuj proces oddychania, poczuj jak powietrze wpływa w nozdrza, jak napełnia płuca, by za chwilę je opuścić i wyjść nozdrzami. Obserwuj jak porusza się twój brzuch. Dla ułatwienia możesz podczas wdechu mówić w myślach "wdech", a przy wydechu "wydech". Koncentruj się tylko na tym.
Jest to prosta, acz bardzo wydajna technika. Podobno doprowadziła do "oświecenia" Buddy. Po kilku minutach powinieneś wejść w głębsze obszary alfa. Po czym to poznać? Możesz mieć lekki paraliz w palcach dłoni, czasem dochodzą tez wibracje. Mogą wystąpić mimowolne ruchy gałek ocznych (REM - oznacza to, że częstotliwość fal mózgowych spadła poniżej 10 Hz. Obecny stan można wykorzystać do medytacji, modlitwy czy autohipnozy.
Jeśli zdecydowałe(a)ś się na autohipnozę, czas na sugestie. Nie będzie to autohipnoza w pełnym tego słowa znaczeniu, gdyż podczas tejże sugestie wypowiadane są w drugiej osobie (np. masz, jesteś, itd). Tutaj będziemy korzystać z afirmacji, czyli sugestii w osobie pierwszej (np. mam, jestem). Sugestie muszą być zawsze dla nas pozytywne i konstruktywne (no, chyba, że czyta to głupiec... ). Nie wolno używać przeczenia (nie), gdyż podświadomość nie odróżnia stwierdzenia np. "Nie boję się ciemnośći" od "Boję się ciemności". Teraz podam kilka przydatnych afirmacji, na których należy skupiać się i wypowiadać je jak mantrę, równolegle z oddychaniem. 5-10 minut dziennie powinno zmienić wasze życie na lepsze! A oto one:

"Z każdym dniem i pod każdym względem czuję się coraz lepiej, lepiej i lepiej" (sentencja Emila Coué) - królowa afirmacji. Dzięki niej z pesymisty stałem się optymistą!

"Zawsze jestem radosny i szczęśliwy" - dodaje energii i chęci życia.

"Od pewnego czasu nauka przychodzi mi z łatwością, w szkole odnoszę same sukcesy. Mam świetną pamięć" - dla uczniów.

"Z każdym dniem czuję, że moja praca przynosi mi coraz więcej satysfakcji" - dla pracujących.

To ledwie cztery afirmacje, choć możecie wymyślać własne, stosownie do potrzeb.
..............................................
Nazcain

Jak się ze mną skontaktować? e-mail: naz_nazcain@poczta.fm
http://www.strefa51.z.pl/
kącik w AM: kliknij tutaj, a wejdziesz doń
link niesponsorowany: http://www.kippin.prv.pl/
..........................................................................................

PS. Pisząc niniejszy artykuł, chciałbym zainicjować cykl innych tekstów, nawiązujących do tematyki, którą poruszyłem. Mam nadzieję, że pomysł wypali - wydaje mi się, że tematyka z zakresu spraw ponadnormalnych w dzisiejszej Polsce nie jest rozpowszechniona. Często natrafiam się na niezrozumienie, a przecież tak mało wystarczy, aby zrozumieć. Przestańmy być ignorantami!
P.S. 2. Jestem otwarty na wszelkie pytania, sugestie i pomysły. W końcu to przecież dla was piszę, czytelnicy. Chciałbym więc się zorientować jak odbierany jest mój cykl. Jeśli otrzymam choć jeden e-mail z pochlebnymi opiniami, będę kontynuował.
P.S. 3. Jako że jest to mój debiutowy art, chciałbym napisać coś o sobie (wszak to wolne pismo). :) Niedawno (12 sierpnia) wszedłem w wiek dorosły. Jako cel więc obrałem sobie propagowanie wiedzy niepoznanej - paranormalnej. Wiem, że wielu ludzi nie jest do niej przychylnie nastawionych: rozumiem - ale chciałbym to zmienić. Czy wybieram się z motyką na Księżyc? Być może, lecz będę miał satysfakcję, jeżeli uda mi się "uwrażliwić" choć 1 duszyczkę.
P.S. 4. Pozdrawiam wszystkich, którzy obrali swą ścieżkę rozwoju duchowego!