Fajni mężczyźni
BrightWitch
Często spotykam się z zarzutem, że generalizuję, że pcham wszystkich mężczyzn do jednego wora. Zarzut sam w sobie jest absurdalny, gdyż niczym się tak feministki nie brzydzą jak szufladkowaniem. Pisząc "mężczyźni" nie mam na myśli wszystkich mężczyzn, bo gdybym chciała uogólniać przed słowem "mężczyźni" dodawałabym jeszcze jedno słówko: "wszyscy".
W prywatnej korespondencji wielokrotnie pisałam, że mężczyzn uwielbiam, w sumie tak to już jest na świecie, że kobiety na ogół lubią mężczyzn a mężczyźni kobiety. Pisałam także o podziale na chłopców z mizoginicznymi i szowinistycznymi hemoroidami oraz na fajnych kolesi. Sam fakt, że piszę o tych pierwszych nie może świadczyć na moją niekorzyść, nie może być dowodem na feministyczną zajadłość. Zresztą nie mieszkam w lesie, czasem spotykam ludzi i jakoś nikt ode mnie z krzykiem nie ucieka. Chłopcy zwłaszcza...
Pomyślałam sobie, że dla odmiany napiszę o fajnych mężczyznach. Nie będę nikogo wymieniała z imienia i nazwiska, bo nie pytałam czy ci panowie chcą być tak wyróżnieni. Raczej krótko scharakteryzuję taki egzemplarz.
Fajny mężczyzna to jednostka obdarzona inteligencją. Kobiece "nie" jest dla niego zaprzeczeniem, a nie aluzją z ukrytym "tak, chcę bardzo". Kobieta nie jest dla niego woreczkiem z dziureczką, a istotą, która ma uczucia. Fajny mężczyzna nigdy nie powie kobiecie, że jest "niezłą dupą", myśląc, że to najprzyjemniejszy komplement. Fajny mężczyzna uznaje partnerstwo i próbuje je realizować. Fajny mężczyzna stara się unikać stereotypowego podziału.
Trudno znaleźć takich mężczyzn? Wcale nie, przynajmniej ja kilku znam (podobnie jak znam kilku zdeklarowanych szowinistów). Sympatyczne stworzonka, łapkę bym sobie dała odciąć za któregokolwiek. Z takim podejściem to ja się pewnie na feministkę nie nadaję...
Komentarze pod adres: brightwitch@wp.pl{Słowo od Qn`ika. Mam nadzieję, że się Czołowa Feministka AM, nasza Bystra Wiedźma, nie obrazi na mnie o to, że ostatnio zacząłem się dopisywać do jej tekstów. Po prostu nie mogę wytrzymać.
Przede wszystkim, pisanie "mężczyźni" i argumentowanie, że jeśli wcześniej nie ma tam słowa "wszyscy", to już absolutnie nie jest szufladkowanie, zakrawa na kuriozum. Ale dobrze, w takim razie ja również sobie pozwolę na małe co nieco: "kobiety są głupie", "Murzyni są brzydcy", "wiedźmy mają gigantyczne brodawki na nosie". I co - wg Ciebie powyższe oświadczenia są całkowicie normalne? Wg Twojego rozumowania wcale nie uogólniam - przecież nie napisałem, że WSZYSCY Murzyni są brzydcy. A to, że taka konotacja u większości odbiorców sama powstanie, to już się dla Ciebie nie liczy.
Do całego zaś tekstu mam jedną uwagę - sama widzisz, jak to w Twoim wypadku jest. :) Chciałaś napisać jakiś pozytywny tekst o facetach - i wyszło Ci maleństwo na tysiąc znaków, w którym i tak poprzetykałaś niektóre zastrzeżenia do przedstawicieli mojej płci. W dodatku jako wzór mężczyzny opisując ogólną charakterystykę większości mężczyzn. W sumie to bardzo pozytywne zjawisko. :)
Qn`ik}