The funeral 

    Wiadomość przeszywa paroksyzmem bólu na wylot...  chcesz krzyczeć, ale woda wdziera się do płuc... nad głową zamyka się powierzchnia rzeczywistości... pogrążasz się w otchłani bólu... Twarze, wszędzie puste wejrzenia... ja nie chcę łez! Pustka, chłód... co się dzieje? gdzieś tam, z oddali dociera... przyjmij moje współczucia...

     Tradycji staje się zadość... Długo jeszcze? Ja chcę do domu..

ja chcę do... 

    Uczucie porażki... bezsilności.. Zmętniałe spojrzenie przesuwające się mechanicznie z przedmiotu na przedmiot.. .z twarzy do twarzy.. i tak dalej... Czemu nie reaguję na płacz dziecka? Czemu nie pomogę? Czemu... nie poczuję...? pustka... bezkresne pola pustki w umyśle... Chęć? A po co żyć...? co jeszcze się liczy? wszystko umarło, odeszło... malutki płomyczek egzystencji jednego człowieka zdmuchnięty nagłym szarpnięciem Wiatru Przemijania ...zgasł, uleciał w dal... leć listku, leć... jesteś w łasce Wiatru... niezbadane są.. pragnienia... 

Lekkość.. .tak, czuję się lekki... taka śmieszna płyta z wyrytym moim imieniem ...kwiaty... kwiaty i takie różne płomyczki... każda kolejna osoba dodaje swój płomyczek... Czemu oni wszyscy są tak... podobnie ubrani? ...czerń, twarze bez wyrazu... ręce splecione... usta bezgłośnie się poruszają... a może tylko dla mnie bezgłośnie? Nie wiem.. .ciało by wiedziało... ale duch nie wie... no bo jak? Ja ich znałem... ja ich wszystkich kiedyś znałem...  tych smutnych ludzi... Nie potrafię się przebić przez powierzchnię... nie dotrę tam... mogę tylko odpływać...tonąć...

 mogę tylko... 

Wygląda tak ładnie... jest ładnie ubrany... taka... spokojna twarz... On tylko śpi, prawda? Przecież on tylko śpi... tylko... 

...śpi... 

P.S. Nigdy mi nie odszedł ktoś bliski. Tylko kiedy byłem mały, więc nawet nie byłem na pogrzebie. 

P.P.S. Jestem otwarty na maile z opiniami. Krytykami. 

Andrey  (Andrey2003@wp.pl)