Inny 2

    Czy jestem inny? Czytelniku, zadaj sobie to pytanie. Jaka padła odpowiedź? W moim przypadku było to „TAK”.

   Czym się objawia ta inność? Ano tym, że boję się czasami wykonać pewne rzeczy. Jako przykład może posłużyć szkoła. W klasie dziewczyny są „podrywane” przez łaskotanie itp. Jednakże ja boję się tego. Boję się, że gdy to zrobię polecą wyzwiska, zostanę ośmieszony na oczach całej klasy, czy nawet zostanę uznany za... jakiegoś zboczeńca. Jednym z powodów jest to, że jestem brzydki. Nigdy nie miałem dziewczyny i nie zanosi się bym miał. Po prostu nie potrafię z nimi porozmawiać. Wydaje mi się, że nie miałbym o czym... Nie jestem też lubiany przez płeć piękną... Takich dobrych, prawdziwych koleżanek mam... dwie. Nieśmiałość, tak można, lub wręcz należy to nazwać... Moi koledzy spokojnie z nimi rozmawiają, a ja nie mogę...

   Gdy widzę szczęśliwą parę zakochanych czuję się taki... samotny. Nigdy nie zaznałem prawdziwej miłości od płci przeciwnej... A wszystko to wzięło się stąd, że w przeszłości byłem wyzywany... Wyzywali mnie wszyscy (tylko 3 najlepszych , mogę powiedzieć, że przyjaciół, mnie nie przezywała...), koledzy, koleżanki, często też obrywałem, gdyż do najsilniejszych nie należę. Teraz to wszystko się uspokoiło... jednakże czasami dostanę, a boję się oddać... Co z tego, że staram się być otwarty? Co z tego, że jestem miły, uprzejmy? Większość dziewczyn, po zobaczeniu mnie, wystawia podsumowanie "Ale on brzydki, nigdy brzydszego nie widziałam...". Niestety, trzeba to przyznać, większa część dziewczyn patrzy tylko na wygląd, nie liczą się cechy charaktery, lub są mniej ważne...

    Co jeszcze różni mnie od moich rówieśników? Poza czymś takim jak np. rodzaj muzyki, styl ubierania itp. to chociażby... możnaby to nazwać współczuciem. Przykładowo wiele osób wyśmiewa inną osobę tylko dlatego, że np. jest kaleką... Ja nie mogę się tak naśmiewać... Nie potrafię... Wiem co ta osoba czuje w takim momencie, gdy jest poniżana i nie potrafię... Kolejna rzecz to głupie zachowanie w stresujących sytuacjach. Gdy znajdę się w jakiejś stresującej, to robię się cały czerwony i nie mogę wydobyć z siebie słowa, lub palnę po prostu jakieś głupstwo. Przykładowo raz była pewna rozmowa w szatni... Nie dosłyszałem zapytania i spytałem się "co?". Otrzymałem odpowiedź "gówno"... Lekko zdenerwowany odpowiedziałem zapytaniem "gdzie?", na co otrzymałem odpowiedź "na twarzy". Niewiele myśląc i do tej pory nie wiem, czemu tak zareagowałem powiedziałem "chyba na twojej". Po prostu odebrałem to jako słowa skierowane do mnie... Wszystko właśnie przez te wyzwiska, bo jak wyzywać to tylko mnie, gdyż ja służę za jakąś spluwaczkę, która nie odda...

Tekst ten powstał po przeczytaniu tekstu Kregore’a pt. „Inny”.

CiQ (ciq@wp.pl)

PS. Kregore nie załamuj się, jest wielu takich ludzi jak ja, czy ty...

PS2. Słuchałem Metallici, Children of Bodom, Apocalyptici, Iron Maiden i kilku utworów Enslaved.

PS3. Jeżeli ktoś chce pogadać, wymienić się poglądami itp. To adres jest u góry.

PS4. Sorki, że ten tekst jest taki chaotyczny...