Patriotyzm, nacjonalizm i kosmopolityzm



Ostatnimi czasy można było usłyszeć głosy, iż patriotyzm jest zły i że jest to postawa gloryfikująca nietolerancję. Taki osąd był błędny, ponieważ ludzie częstokroć mylą patriotyzm z szowinizmem – nie tylko w swoich prywatnych rozważaniach. To takiego stereotypu doprowadzają częstokroć skończeni szowiniści i ksenofobowie (z rodzaju tych, co to chcą „aby Polska była bardziej polska”), którzy twierdzą, że są patriotami pełną gębą, a inni, to zaprzedani obcym mocarstwom zdrajcy narodu.

Aby stwierdzić, czym się różni patriotyzm od szowinizmu wystarczy porównać owe dwie idee:

Patriotyzm, szacunek i umiłowanie ojczyzny, gotowość do poświęcenia się dla niej i narodu, stawianie dobra własnego kraju ponad interesy partykularne bądź osobiste. Poczucie silnej więzi emocjonalnej i społecznej z narodem, jego kulturą i tradycją. Patriotyzm to postawa wyrażająca się w wypełnianiu podstawowych konstytucyjnych obowiązków obywatelskich, takich jak służba wojskowa i obrona ojczyzny, wierność dla kraju, troska o wspólne dobro i dbałość o stan środowiska naturalnego, przestrzeganie prawa, gotowość do ponoszenia wszelkich ciężarów i świadczeń, w tym też płacenia podatków. Patriotyzm łączy się z szacunkiem dla innych narodów.(...)

Nacjonalizm (z łacińskiego natio - naród), ideologia i ruch polityczny, a także postawa społeczno-polityczna, podporządkowujące interesy innych narodów interesom własnego. Według tej ideologii wszelkie działania polityczne podejmowane są w celu podniesienia siły własnego narodu, a także oceniane przez pryzmat jego dobra i interesów. (...) Dążenie do rozwoju kosztem innych narodów prowadzi do ksenofobii (uprzedzenia narodowe), wrogości i nietolerancji, tzw. etnocentryzmu. Często nieodłącznym składnikiem nacjonalizmu jest elitaryzm kreujący na przywódców bardziej świadomą narodowo elitę. Skrajną postacią nacjonalizmu jest szowinizm, który uznaje prawo własnego narodu do podbojów i panowania nad innymi narodami.


Różnica jest od razu widoczna, nieprawdaż? Patriotyzm nie jest w sumie taki zły i okropny, jak go niektórzy malują – ba, kultywowany może doprowadzić niemalże do samych dobrych efektów! Ale patriotyzm jest dobry, póki jest patriotyzmem - bo cóże złego, że ktoś potrafi poświęcić swoje korzyści dla dobra kraju? Cóże złego, gdy ktoś przestrzega jego prawa i wypełnia obowiązki obywatelskie? Cóże złego, gdy zależy mu na wspólnym dobru wszystkich członków społeczeństwa? W sumie nic, o ile państwo i społeczeństwo za swoje dobro i prawo nie uznają zła*. No i pozostaje jeszcze kwestia obrony kraju przed wrogiem, czyli bądź co bądź zabijanie ludzi za to, że politycy innego kraju postanowili, że będzie wojna, ale to już temat na inny artykuł.
Jest też pewien problem: przy patriotyzmie jest zawsze duża możliwość, że przerodzi się w nacjonalizm i ksenofobię – a one już nie są tak dobre. O ile patriotyzm zakłada dbanie o kraj i jego mieszkańców przy zachowaniu szacunku i tolerowaniu innych krajów oraz braku działania na ich niekorzyść – o tyle nacjonalizm zakłada nietolerancję, ksenofobię i urastanie w potęgę kosztem innych. Taka postawa prowadzi oczywiście do takich zachowań jak „usuwanie śmieci” czy „zachowywanie czystości krwii”**.

Czy jest jeszcze inna możliwość? Tak, nazywa się to kosmopolityzmem a pochodzi z filozofii cyników. Kosmopolityzm to bycie „obywatelem świata” – zakłada całkowitą równość i tolerancję. Nie uznaje też granic państw i zwierzchności urzędów. To stanowisko w miarę dobrze oddaje hasełko: „Najpierw jesteśmy ludźmi, a dopiero później narodami” – tyle że cynicy w ogóle nie uznawali ŻADNYCH przynależności narodowych. Dla nich nie państwo i ludzie w nim żyjący byli ważni, ale dążenie do dobra i do osiągnięcia stanu cnoty. Cynik będzie pomagał wszystkim, którzy potrzebują pomocy, ponieważ dla niego to ludzie a pomoc im to dobro – niezależnie od narodu. Z patriotą już tak wesoło nie musi być. O nacjonalizmie już nie mówię.
Zatem wnioskujemy, że nacjonalizm jest na wskroś złą postawą, patriotyzm można znieść, zaś kosmopolityzm jest najlepszą możliwością. Ale należy pamiętać, aby odróżnić patriotyzm od nacjonalizmu – bo to wcale nie są tożsame idee.


* - czyli gdy w ustawodawstwie znajdują się prawa nakazujące czyny moralnie złe, a także gdy społeczeństwo wymaga pewnych zachowań, które uznaje za dobre – podczas gdy one wcale takimi nie są (np. antysemityzm) – wtedy patriotyzm do moralnego dobra nie będzie prowadzić.
** - możecie mi nie wierzyć i uważać, że przesadzam, ale słyszałem już takie teorie i to całkiem na serio! Już nie wspominając, że słyszałem/widziałem takoż efekty owych postaw.


Del


dhellan@op.pl

PS: Definicje pochodzą z MEP'02.