O niczym

Czyli o ludzkości słów kilka

"O Niczym" by Krillin


   Szczerze mówiąc nie wiem czy jakikolwiek wcześniejszy art miał taki tytuł. Nie wiem i nie chce mi się sprawdzać, bo pewne jest że nie ja pierwszy wpadłem na tak oryginalną nazwę. Mylą się jednak ci którzy uważają że zatytułowałem go ponieważ nie poruszam w nim żadnych istotnych tematów. Ot taka sobie zwyczajna gadka kolejnego nastolatka. Nie nie! Nic z tych rzeczy! Temat jest o tyle istotny że dotyczy każdego człowieka. Jak wiadomo tytuł bywa zwodniczy ale wystarczy spojrzeć na podtytuł i... nic? To mała podpowiedź! Wystarczy skojarzyć tytuł z podtytułem i wyłuskać dwa znaczące wyrazy "O niczym" i "O ludziach". Chwilka główkowania i można dojść do wniosku że autor porównuje ludzkość do nicości. Jeśli nie doszedłeś do takiego właśnie wniosku drogi czytelniku to czytaj dalej bo ten art tym bardziej Cię dotyczy.

.::Kilka słów ogółem::.

   Czy szanujesz ludzkość? Za dokonania, uczynki, wartości? Chciałbym żeby każdy z czytających odpowiedział sobie na to pytanie przed kontynuacją. Jeśli każdy ma już swoje stanowisko w tej sprawie to ja przedstawię własne. Otóż ja uważam że wszyscy ludzie są głupcami! Co jest? Nikogo nie uraziłem? Tak, rozumiem... "To się tyczy każdego tylko nie mnie!". Otóż nie! Ja piszę teraz o wszystkich bez wyjątku. I co? Poczułeś się dotknięty że tak cię nazwałem? Biedactwo... Czy powiedziałem każdego? Czyli mnie także? TAK! Ale to było odkrywcze czyż nie? Zdaję sobie sprawę że jestem idiotą gdyż postawiłem sobie ambitne zadanie udowodnić ludzkości jak bardzo jest pomylona! "Nie wierzycie? Uwierzycie!"

Ludzie < Zwierzęta

   Czym są ludzie? Ludzie są zwierzętami które wyewoulowały do tego stopnia że zatraciły zdolność postrzegania większości spraw. Ewolucja? Nie... To złe słowo. Powinno raczej brzmieć Deewolucja. Nie ma takiego? No cóż... Teraz już jest :). Co różni ludzi od zwierząt? Na dobrą sprawę tylko te kilka dodatkowych szarych komórek. Dawno, dawno temu ludzie naczyli się pozytecznej czynnosci zwanej "mową". Do czego została wykorzystana? Otóż użyto jej do niezwykle ambitnych i szczytnych celów. Do stworzenia podziału na ludzi i zwierzęta i do obwołania się "opiekunami" Ziemi. Nie wiem dlaczego akurat opiekunami bo jakoś do opieki wiele temu `czemuś` brakuje. Jedyne niebezpieczeństwo jakie zwierzętom zagraża pochodzi właśnie od strony ludzi, a wybitne jednostki zajmujące się ochroną zwierząt chronią je właśnie przed nami samymi! Praktycznie nie ma *pożytecznych* lub *pożytycznie* wykorzystywanych cech które posiada człowiek, a których nie posiadałoby zwierzę. Jakie zwierzę sprawia innemu cierpienie dla przyjemności? Jakie zwierzęta prowadzą wojny? Ktoś mi może wsykoczyć z argumentami typu "wylot w kosmos". Wiem że nasza technologia stoi na niezłym poziomie, ale co z tego? Co Tobie Drogi Czytelniku daje świadomość, że podbiliśmy księżyc?

Miłość

    Co tak na dobrą sprawę daje nam poczucie wyższości nad innymi istotami? Człowiek zasłania się wyimagowanymi uczuciami takimi jak miłość etc. Blablabla... Przecież wiele jest zwierząt które dobierają się w pary na całe życie, a jakoś nikt nie nazwie tego miłością. IMHO ludzie wymyślili "miłość" by jakoś zamaskować to że wciąż podlegają zwierzęcym instynktom i po prostu nazwali je inaczej by móc swobodnie sie im poddawać.

Wolna Wola

    *Poprzez ewolucję ludzi stali się niewolnikami samych siebie*. Wolna wola człowieka tak naprawdę jest iluzją. Nie wiem skąd wziął się pogląd że człowiek *posiada* wolną wolę. Sprawa ta ze wszystkich do których nawiązałem w arcie jest najprostsza do wyjaśnienia. Człowiekowi wydaje się że droga którą podąża ma wiele odgałęzień. Wiele możliwości i wyborów. Jakby się jednak zastanowić to człowiekowi wolny wybór pozostawiony jest jedynie w sytuacjach tak banalnych że trudno zachować nawet pozory wolnej woli. Tym razem znów ukazuje się ludzka próżność. Człowiek po prostu musi *wierzyć* że wiele może inaczej zatraciłby poczucie własnej wartości. Istny matrix. Wolimy poddawać się głupim kłamstwom i wierzeniom niż stawić czoła faktowi że jesteśmy niewolnikami świata który sami stworzyliśmy. Przykład: Chodzicie do szkoły z *wyboru* na dłuższą metę jednak nie możecie z niej zrezygnować bo utrudni to wam dalsze życie. Zachowujecie jednak pozory że zawsze możecie odejść. Każdy z wyborów ludzi inny od utartego schematu na dłuższą metę zawsze źle się kończy. Idziemy więc utartymi szlakami a nasze życie staje się monotonne, jak tysięcy, milionów innych jednostek.
   Chciałbym z miejsca odeprzeć argumenty fanatyków religijnych jakoby mamy wolną wolę ofiarowaną nam przez Boga. Jeżeli *Bóg* jest wszechpoteżny to potrafi zobaczyć przyszłość. Przewidzi więc że jeszcze nawet nie narodzony Kazio za 20 lat potknie sie i złamie noge. I gdy Kazio osiągnie dwudziestkę potknać się musi i nie ma w tej sprawie *żadnego*wyboru. W ten sposób *Bóg* może przewidzieć całe nasze życie. Podsumowując: Jeżeli ludzie wierzący mają rację to nasza wolna wola *wcale* nie istnieje, nawet w sprawach tak prozaicznych jak hmmm... zmywanie naczyń :).




PS. Niniejszy tekst dedykuję ludziom.
PPS. Zapraszam do polemiki :)
PPPS. Maile z krytyką i poparciem mile widziane


Krillin
[
Krilanek@wp.pl]