1 WRZEŚNIA
- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Z czym się kojarzy data 1 września? Zapewne większość odpowie - "z wybuchem II wojny światowej". Oczywiście! Przedstawię trzy skojarzenia Polaka związane z tą datą.
Pierwsze już znacie. Każdy chyba wie, kiedy i kto zaatakował Polskę w 1939 roku. Niedługo miną 64 lata od tego tragicznego wydarzenia. Działania Hitlera odczuł cały świat. 6 lat ciągłych wojen na 3 kontynentach, miliony zabitych, masa pieniędzy przeznaczonych na budowę urządzeń wojskowych itp. Nie chcę zagłębiać się w ten temat, gdyż wiele już zostało powiedziane (m.in na łamach Action Maga). A że temat to nieprzyjemny, więc nie będę Wam psuł ostatnich dni wakacji.
A no właśnie, przecież u Was powoli kończą się wakacje! Co to oznacza? Dobra, dobra nie narzekajcie tak. Wiem, że się nie cieszycie z tego powrotu do szkoły. Wg mnie chyba warto jednak podjąć ten trud. Nie jestem żadnym kujonem etc., ale nauka nie sprawia mi problemu. W zasadzie warto poznawać nowe rzeczy! Pewnie, że są dni w których totalnie nie chce się przyjść do "budy". Znowu to głupie PO, chemia. Czasami naprawdę chcę się... no wiecie o co mi chodzi, prawda? ;). Ale jednak szkoła ma swój klimat, i to jest fajne. Kumple i kumpelki, czasami fajne lekcje. Najfajniej chyba jest przed Gwiazdką. Wokoło czuć tą całą atmosferę. Ludzie przychodzą w "mikołajowskich" czapkach do szkoły, na holu stoi choinka, wokoło unosi się aromat mandarynek :). Najgorzej jest na początku stycznia, te wszystkie semestralne oceny i pozostałość sylwestrowego szampana;). Jeżeli nie macie silnej woli do nauki, to poczytajcie sobie arta pt.: "Czy warto się uczyć" (o ile oczywiście Qń wrzucił go do AM). Jakbyście nie narzekali, to na pewno przyznacie, że w szkole jednak jest fajnie. To co, że dzieje się to podczas przerw, ale grunt, że jest;). Fakt - najgorzej jest na początku, i na końcu kiedy chce się już wyjechać na wakacje!
Mi osobiście data 1 września kojarzy się z jeszcze jednym wydarzeniem. 2001 rok - Stadion Śląski w Chorzowie - Polska-Norwegia - 3:0. To był dzień - pamiętam jak na dworze lał deszcz, w tramwajach i na ulicy ani jednej żywej duszy. Podejrzewam, że to jednak nie deszcz był przyczyną tak małej frekwencji w środkach komunikacji miejskiej. Wraz z bratem zrobiliśmy sobie po wielkim talerzu spaghetti i oglądaliśmy widowisko w wykonaniu "Orłów Engela". No i nie zawiedliśmy się - było super. Zresztą na pewno męska część czytelników AM to wydarzenie doskonale pamięta. Niestety nic dalej nie osiągnęliśmy, ale to nie to jest tematem tego arta...
Będę już kończył. Przypomnijcie sobie 1 września o tych wydarzeniach (o jednym będziecie pamiętać na bank;). Uczcijcie dumą zadumy wszystkich tych co zginęli podczas II wojny światowej, i miejcie nadzieje, że niedługo do kadry powróci Engel i poskłada reprezę po raz drugi.
Pablo
pabllo17@wp.pl