Recenzja filmu pt. "Zemsta".

Smoothguy (gohan_marcin@poczta.onet.pl)


Zemsta – recenzja filmu

Już wiele filmów powstało na podstawie znanych książek. Jedne były mniej udane, inne bardziej. Chciałbym Wam polecić jeden, który szczególnie mi się podobał. Mam na myśli film w reżyserii A. Wajdy, pt. „Zemsta”.
Film ten powstał na podstawie dramatu o tej samej nazwie. Autorem książki jest A. Fredry. Akcja toczy się w średniowieczu, gdzie dwaj osobnicy toczą między sobą zawziętą wojnę. W swój spór mieszają wiele innych postaci, które nie bardzo chcą uczestniczyć w tej sprzeczce. W całym tym zamieszaniu wyrasta wiele sprzeczek (np. o mur), romansów (Wacław i Klara) i innych problemów.
Jako że jest to komedia, nie brakuje tu śmiesznych wypowiedzi. Przykładem może być „fugas chrustas” lub „mocium panie”. Wypowiedzi w dramacie są dowcipne, a co ważne, w filmie także. Zgodność filmu z tekstem jest poprawna, co jest dużym plusem. Tekst, który usłyszymy w filmie, jest niemal identyczny, jak ten, który przeczytamy w książce.
Kolejnym plusem jest scenografia - bogata, piękna i przede wszystkim pasująca do czasu, w którym dzieje się rzecz. Na pochwałę zasługuje również charakteryzacja. Trafny dobór kostiumów sprawił, że postacie nabrały osobowości. Peruki, buty i reszta ubrania są doskonałe. Nie można im nic zarzucić. Należą się ogromne brawa dla K. Zachwatowicz i M. Biedrzycka (kostiumy i scenografia).
Skoro już jesteśmy przy osobach, które przyczyniły się do powstania filmu, warto powiedzieć coś o aktorach, którzy spisali się świetnie. Większość aktorów odpowiednio artykułowała swój tekst, ale nie wszyscy. Przykładem złej wymowy może być R. Polański (Papkin), który mógł jednak staranniej wypowiadać tekst. Mimo to obsada Polańskiego, jako Papkina, podobała mi się. Moim zdaniem wygląd, ruchy i zachowanie się postaci, aktor oddał poprawnie. Dobra była także postać Cześnika, zagrana przez  J. Gajosa. I pod względem artykulacji, i pod względem zachowania. Nietrafny wybór padł jednak na A. Buzek (Klara) i K. Figura (Podstolina). Moim zdaniem nie oddały one prawdziwego charakteru tychże kobiet.
Ostatnim moim plusem będzie wizja reżyserska. Powiem jedno: „Bardzo ciekawa”. Osadzenie scenerii w zimie, chociaż nigdzie w książce nie pisze na ten temat. Początkowo bardzo mnie zaskoczyło, ale później spodobało mi się. Całe otoczenie jest ciekawie, a zarazem trafnie dobrane.
Jeśli chodzi o wady filmu, to jest ich niewiele. W zasadzie to już je wymieniłem: czasem niestaranna artykulacja i nietrafny dobór niektórych aktorów. Oczywiście niektórym może nie spodobać się wizja reżyserska, ale to kwestia gustu.
Jeśli więc lubisz filmy zrealizowane na podstawie książek, podoba ci się rymowany i dowcipny tekst i jesteś w stanie wybaczyć kilka wad, to powinieneś czym prędzej obejrzeć ten film.