Oto wywiad z dziadkiem o grzeczności i zachowaniu młodych ludzi w czasach młodości dziadka.

Smoothguy (gohan_marcin@poczta.onet.pl)


Wywiad z dziadkiem o grzeczności

- Dziadku, powiedz mi, czy Ty byłeś grzeczny jak byłeś w moim wieku?
- Różnie to bywało. Kiedy byłem młody, robiłem różne głupie żarty. Często w ten sposób kogoś obrażałem. W każdym razie z grzecznością to u mnie dobrze nie było.
- To znaczy, że w Twoich czasach luźno było w szkole?
- O nie. W moich czasach dyscyplina była bardzo ważna. Zarówno w szkole jak i poza nią. Nawet chcąc znaleźć sobie małżonkę trzeba było wykazać się dobrą dyscypliną. Wtedy kobiety bardzo szanowały dżentelmenów.
- Przecież dziś także jest dużo dżentelmenów.
- Tak, ale nie tyle, co kiedyś. Dziś kobiety nie patrzą na zachowanie i charakter mężczyzn, ale na ich wygląd i pieniądze. Owszem są jeszcze ludzie, którzy wiedzą co jest ważne w życiu, ale wydaje mi się, że jest już coraz mniej takich osób.
- To znaczy, że kiedyś ludzie byli bardziej uprzejmi do siebie?
- Tak. I to dużo bardziej. W dzisiejszych czasach na ulicach rozszerza się chuligaństwo. Jak myślisz, dlaczego? Właśnie dlatego, że ludzie gorzej się zachowują.
- Z jakiego powodu tak się dzieje?
- Nie wiem, może sęk tkwi w wychowywaniu młodzieży. Moim zdaniem rodzice powinni więcej uwagi poświęcać swoim pociechom i bardziej zwracać uwagę na ich zachowanie. Duży wpływ na dzieci ma także szkoła.
- Czy w twoich czasach w szkole panowały inne zasady? Czy lekcje różniły się od dzisiejszych?
- Tak, i to bardzo. Na lekcji wszyscy musieli być cicho. Żeby coś powiedzieć trzeba było koniecznie podnieść rękę do góry. Poza tym trzeba było siedzieć prosto, nie można było się garbić. Oczy musiały być zwrócone w stronę tablicy, a ręce położone na ławce. Nie można było nawet sięgnąć ręką do teczki, ani obrócić się w stronę kolegi.
- A jak ktoś złamał którąś z tych zasad? Dostawał wtedy uwagę?
- Nie, wtedy nie stosowano uwag. Za złe zachowanie można było dostać kijem po łapach.
- Jak to? Karało się kiedyś fizycznie uczniów?
- Tak. Dzięki temu utrzymywano dyscyplinę w szkole.
- A ty dziadku, zostałeś kiedyś w taki sposób ukarany?
- Tak. Pamiętam jak kiedyś chciałem po coś sięgnąć do teczki. Nie pamiętam po co. Może po jakieś przybory? W każdym razie, kiedy schyliłem się, by sięgnąć ręką do teczki, wydawało mi się, że nauczyciel pisał coś na tablicy. Jednak zauważył, że szukam czegoś w teczce i nagle uderzył mnie kijem po rękach. Ależ się wtedy wystraszyłem. Nauczyło mnie to bardziej uważać na lekcji.
- Myśli dziadek, że gdyby nadal były takie zasady w szkole, to dzisiejsza dyscyplina byłaby lepsza?
- W pewnym stopniu na pewno. Chociaż myślę, że to nie tylko sprawa szkoły.
- Więc myślisz, że zasady w szkole powinny być takie jak kiedyś?
- Nie koniecznie. Mimo wszystko karanie cielesne w szkole nie było moim zdaniem dobrym pomysłem, ale można by bardziej zwracać uwagę na zachowanie uczniów. W dzisiejszych czasach uczniowie mają chyba zbyt luźno w szkole, chociaż to nie jest regułą.
- Ale mimo wszystko potrzebne są w życiu śmiech i zabawa.
- Tak, ale w odpowiednim stopniu.
- Jak byś podsumował temat dotyczący grzeczności dziś i kiedyś?
- Dzisiaj za mało uwagi zwraca się na zachowanie innych. Ludzie są mniej uprzejmi niż kiedyś, co się odbija na chuligaństwie na ulicy. Mimo wszystko jest jeszcze dużo ludzi, którzy wiedzą, co to jest uprzejmość, i potrafią się grzecznie zachować w odpowiednich sytuacjach.
- Dziękuję dziadku za wywiad i za opowieści z własnych czasów.
- Ja również dziękuję.