| | Trójkąt bermudzki
Zapewne większość z was słyszała o Trójkącie Bermudzkim. Jest to obszar zachodniego Atlantyku tworzący figurę w kształcie trójkąta. Jego tajemnica polega na tym, że niektóre samoloty i statki znajdujące się na tym rejonie znikają bez śladu. Aby zilustrować tę niezwykłość Trójkąta Bermudzkiego, opowiem o słynnym "Locie nr 19". Oto ta historia. Eskadra bombowców należących do marynarki wojennej miała odbyć lot próbny i niezwłocznie powrócić do bazy. Wszystkie samoloty dysponowały wystarczającą ilością paliwa, kamizelkami ratunkowymi oraz tratwami samonapełniającymi się powietrzem. Pogoda w tym dniu była doskonała. W drodze powrotnej do bazy dowodzący eskadrą zameldował, ze prawdopodobnie zboczyli z kursu, ponieważ nie widzą już lądu. Po tych słowach łączność została zerwana. Jednak po pewnym czasie jeden z pilotów niespodziewanie zameldował do bazy, że samoloty zupełnie straciły orientację i nie wiedzą gdzie są. Niezwłocznie poinstruowano go, zeby natychmiast zawrócili i udali się w przeciwnym kierunku. Ponieważ słyszalność była coraz słabsza, domyślono się, że eskadra oddala się od bazy. Nagle usłyszano krzyk. To pilot jednego z samolotów z przerażeniem w głosie wołał, że zobaczyli istoty z innego świata. Po tym zdaniu łączność zerwała się ostatecznie. Natychmiast wysłano z bazy samolot ratunkowy. Niestety, również ta maszyna przepadła bez śladu. Podjęto więc dalsze poszukiwania, w których wzięło udział bardzo dużo statków i samolotów marynarki wojennej. Niczego jednak nie znaleziono. Żadnych szczątków zaginionych samolotów, żadnych śladów katastrofy. Tak, jakby się nic nie stało. A oto kolejny przypadek potwierdzający istnienie tajemniczych właściwości Trójkąta Bermudzkiego. Samolot podchodzący do lądowania na lotnisku w Miami zniknął z radarów na całe 10 minut. Był kompletnie niewidoczny dla wszelkiej aparatury naziemnej. Następnie, powtórnie pojawił się na ekranach i normalnie wylądował. Pilot oraz załoga samolotu niczego nie zauważyli i byli bardzo zdziwieni, że nie było ich na radarze. Podczas lotu nie dostrzegli, niczego nadzwyczajnego. Żadnych kłopotów z aparaturą. Kiedy jednak sprawdzono ich zegarki stwierdzono, że spóźniają się o 10 minut, chociaż 20 minut przed zniknięciem samolotu sprawdzoano czas. Wówczas był identyczny z tym, który wskazywały zegary na ziemi. Dlaczego więc teraz ich zegarki "zgubiły" gdzieś te 10 minut. Opiszę jeszcze w skrócie przebieg eksperymentu filadelfijskiego przeprowadzonego przez marynarkę USA. Jego celem było wypróbowaie oddziaływania pola magnetycznego na okręt wojenny i jego załogę. Do badań użyto magnetycznych generatorów, które miały stworzyć na okręcie i wokół niego bardzo silne pole magnetyczne. Na początku wokół statku pojawiła się lekka zielonkawa mgła. Po chwili ogarnęła już cały okręt. Widać było tylko niewyraźne zarysy sylwetek załogi. Po zwiększeniu siły pola magnetycznego osoby znajdujące się na pokładzie sprawiały wrażenie jakby chodziły w powietrzu. Prawie połowa załogi kompletnie zwariowała i przez długi czas po eksperymencie musiała przebywać w specjalnych ośrodkach terapeutycznych. U wielu osób przebywających na tym statku zwiększyły się zdolności psychiczne oraz pojawiła się zdolność znikania i pojawiania się w różnych miejscach. Marynarka wojenna nigdy nie przyznała się do przeprowadzenia takiego eksperymentu. Jak widzicie Trójkąt Bermudzki jest bardzo tajemniczym miejscem. Na podstawie fragmentu książki Maurica Chatelaina "Wysłannicy z kosmosu".
|

Lunar design: (c) Nazcain |