![]() ![]() | ||
| menu | « Parapsychologia » | about |
Po pierwsze, parapsychologia to nie magia. To dwie dziedziny, lecz niewątpliwie ze sobą związane. Magia jedynie wykorzystuje aspekty parapsychologii. Lub inaczej - aby dowolnie wykorzystywać zasoby własnego umsłu (czyli czynić to, czym zajmuje się parapsychologia) nie trzeba znać się na magii, lecz aby zostać magiem, trzeba znać podstawy tej pierwszej. Moje poglądy na okultyzm są nieugiete - SteelRat pewnikiem mnie wyklnie, ale nie jestem zwolennikiem tegoż, co więcej nie jestem zbyt przyjacielsko nastawiony do wszelkich przejawów magii, filozofii chaosu, szamaństwa, itp. Kościół chce walczyć z zagrożeniami wiary - OK, ale wsypywanie do jednego worka okultyzmu, satanizmu, sekt, parapsychologii, UFO, New Age to po prostu objaw głupoty i ignorancji. Owszem, przyznaję, że np. satanizm nie jest dobry, ale żeby uważać, iż ludzie, którzy wierzą w UFO (nie lubię tego określenia) i tego nie ukrywają są opętani przez złe moce, to już przesada. Na taki układ rzeczy wpływa głównie sztywność i zatwardziałość organów kierujących chrześcijaństwem. Zdarzają się księża, którzy mają podobne zdanie na ten temat co ja, lecz należą do rzadkości. I wcale nie chcę, aby chrześcijaństwo przyjęło nowe racje, jak np. reinkarnację, czy żeby diametralnie zmieniło swoje poglądy, bo nie o to przecież chodzi. Lecz nie o tym miałem rozprawiać - przyjrzyjmy się parapsychologii w Biblii. Przytoczę może fragmenty Ewangelii wg św. Mateusza: A rano [Jezus] wracając do miasta, łaknął. I ujrzawszy przy drodze jedno drzewo figowe, podszedł ku niemu. A nie znalazł na nim nic, prócz suchych liści. I rzekł mu: "Niechaj nigdy więcej owoc z ciebie nie rodzi na wieki". I natychmias uschła figa. Co widząc, uczniowie, zdumieli się i mówili: "W jaki sposób tak rychło uschła?" A odpowiadając Jezus, rzekł im: "Zaprawdę, powiadam wam, gdybyście mieli wiarę, a nie powątpiewali, uczynilibyście to nie tylko z drzewem figowym, ale nawet jeślibyście i tej górze powiedzieli: Wznieś się i rzuć w morze, stałoby się. A cokolwiek będziecie prosić w modlitwie, wierząc - otrzymacie. (Mt.21,18-22). Interpretację pozostawiam wam. Inny fragment: Rzekł im [uczniom]: "Zaprawdę bowiem powiadam wam, gdybyscie mieli wiarę jako ziarnko gorczycy, rzeklibyście tej górze: Przejdź stąd tam, a przejdzie, i nic nie będzie wam niemożliwym. A ten rodzaj nie wypędza się inaczej jak przez modlitwę i post. (Mt.17,19-20). Czy ostatnie słowa z czymś się wam nie kojarzą? Jeśliby w uproszczniu przyjąć, że modlitwa=medytacja oraz że post (nie tylko głodowy) to trenowanie siły swojej woli, to pozostaje nam z podkreślonych słów zaskakująca sentencja, jakże dobrze odnosząca się do kursu samokontroli umysłu: "Przez medytację i trening woli". Tak, drodzy czytelnicy, na tym polega parapsychologia... Na zakonczenie powiem że sam jestem praktykującym chrześcijaninem (sic!) i nie wstydzę się swojej wiary. Wiem że temat parapsychologia / religia to temat rzeka, więc kiedyś coś więcej o tym napiszę. | ![]() Lunar design: (c) Nazcain | |