Opowiadania
Czytelników


Cykle

"Empatia"

Inne

Komentarze

[ Online ]

Powrót do
AMaga




 
 

 

:::: Mariusz Saint & FidoB ::::



Ijon Tichy ::: Erite Ultores (AM#O6) ... .. . . .

"19.02.1998 r. Nazywam się Andy. Andy Nowak, dzisiaj miałem niezwykłego gościa. Przedstawił się jako Śmierć. Powiedział, że mogę stać się nieśmiertelny, jego postawa budzi lęk. Pomimo tego, iż przyglądałem mu się dokładnie nie potrafię opisać jego postaci. Powiedział, że muszę być cierpliwy i czekać na niego. Od tego dnia będę prowadził pamiętnik."

Komentuje: Ijon Tichy


Zacznę od ogółu. W opowiadaniu nie ma wyszukanego słownictwa. Jest napisane prostym i zrozumiałym językiem. Podejrzewam, że przyczyną jest chęć ułatwienia zrozumienia tekstu przez czytelnika (ufff...) a nie brak słownictwa.

Erite Ultores zaczyna się jak zwykłe opowiadanie (wstałem, dzień jak co dzień :)) kryminalne (morderstwo/samobójstwo/wypadek [niepotrzebne skreślić] na ulicy (...) proszę przyjechać). I tak jak w większości kryminałów dzieje się to w nocy. Tutaj autor nie wysilił się zbytnio na oryginalność. Od samego początku daje się zauważyć, że nie lubi długich opisów. Ale akcja jest dość ciekawa, nie wiemy od początku co się stało, a finał jest bardzo zaskakujący. Myślę, że opowiadanie zbyt szybko przechodzi do punktu kulminacyjnego którym jest moment gdzie nikt Sebastiana nie poznaje. Można było to jeszcze rozwinąć ale jest dobrze. Zastanawiałem się dlaczego tym ufokom jest 1400 ludzkich dusz ale jak się potem dowiedziałem autor się pomylił w dodawaniu. Ale jako iż to pierwsze opowiadanie tegoż autora można go ptraktowac ulgowo.

Po przeczytaniu zacząłem się zastanawiać czy ludzie których uważamy za obłąkanych naprawdę są obłąkani.

Zaraz, kto to napisał? Ijon Tichy? Brzmi znajomo... hmm... O K**** !

[Myślałem, jakby to zabawnie podsumować, ale doszedłem do wniosku, że dodatkowa porcja humoru jest już zbędna :) - M. Saint]


Ijon Tichy

tichy-ijon@wp.pl


<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^||