TO JEDNAK NIE SEN
Od czasu do czasu zdarzy mi się skrobnąć coś do Kącika Muzycznego. Tym razem impulsem był tekst Marcina Orlińskiego - Czy ja śnie? Sam początek to zwykłe gadanie takie "ble, ble, ble". Nic specjalnego. Później natomiast zaczynać "bluźnić" - prawić jakieś frazesy. "Niech będzie jeden metal, nie ważne czy będzie to heavy, dark, czy nu". To mnie naprawdę wprawiło w zadumę. Czy nu jest metalem? Po bardzo krótkiej chwili nie miałem już jakichkolwiek wątpliwości. Nu nie jest i nigdy nie będzie metalem. Jest to zwykłe rapowanie, tylko zamiast bitów w podkładzie ma gitarki. Ale czy gitary i mocniejsze brzmienie upoważniają nas do mówienia że coś jest od razu metalem. Metal się czuje, a co można poczuć słuchając jakiegoś tam limp bizkitów czy linkin parków - nic poza odruchem wymiotnym.
Panie Marcinie zastanów więc się co mówisz.
Druga sprawa jest też dość znacząca - chcesz, żeby metal był grany wszędzie. Powiedz mi tylko dlaczego. Ja i wielu innych się ze mną na pewno zgodzi - my tego nie chcemy. Niech jakiś badziewny hip hop i pop królują sobie na listach przebojów w radiach i telewizji. To co oni grają to komercja, tylko i wyłącznie komercja. I tak już w metalu pojawiają się zespoły, które obchodzi tylko kasa, a nie miłość do muzyki. Metal zawsze był muzyką undergandową i niech tak pozostanie. Prawdziwemu fanowi wystarczy jak pójdzie sobie na koncert lub puści sobie coś w wieży. Metal to muzyka dla wybranych :-), którzy nie poznają jej bynajmniej poprzez radio czy telewizje (chociaż teraz coś można usłyszeć, ale przeważnie późno w nocy). Trzeba ją odkryć samemu i to jest w tym wszystkim najlepsze. Komercja w dzisiejszych czasach trawi wszystko, dobiera się także do metalu, a pomagają jej w tym tacy ludzie jak ty - niestety!
Więc zastanów się nad swoimi motywami i proszę cię nie mów "nasza muzyka" w odniesieniu do metalu gdy słuchasz linkin parki i te inne bzdury, który jakiś specjalista od reklamy nazwał "metalem".