Linkin Park: "Crawling"

Tia.... Przyszło mi recenzować teledysk najlepszej grupy nu (new) - metalowej na tym trójkątnym świecie.

Jako jedyna kapela tego gatunku śpiewa lirykę co można usłyszeć w tym też klipie, ale nad tym czy jest to bardziej metal lub hh trzeba napisać osobny art.

Do rzeczy. W teledysku jest przedstawiona krótka (ale treściwa) historia dziewczyny (w dodatku bardzo ładnej), która zamknęła się w sobie i odnajduje pocieszenie w muzyce (chyba). Cała akcja jest bardzo intersujšco przedstawiona dzięki animacjom komputerowym. LP grają w pomieszczeniu pokrytym bryłami diamentów/lodu. Najbardziej mi przypadła do gustu scena, w której Chester zaczyna refren. Widać wtedy jak kawałki tego czym pokryte są ściany odpadają i latają po całej scenie. Zresztą czym tu się dziwić C.Benington posiada zajebiście mocny głos!

Tera to se podsumujmy. Teledysk jest wykonany bardzo dobrze (co widać i słychać). Świetne animacje i historia przedstawiona w dziele sprawiają, że można to oglądać i oglądać.

Ocena: 8/10 - za to, że jednak czegoś mi tu brakuje. Nie wiem czego, ale to trochę za mało.

© Freezing Moon