Rammstein - "Sad But True"

Ostatnio Rammstein wydał składankę swoich najlepszych kawałków w postaci dwupłytowego wydawnictwa "Sad But True - Greatest Hits". To że nie widzę żadnego cholernego sensu w wydawaniu takich gniotów to tylko szczegół (prawdziwy fan zawsze posiada wszystkie wydawnictwa swojego idola więc coś takiego jak the best of to chęć zarobienia kasy, sad but true :)). Skupię się więc tylko na dwóch utworach z tej składanki mianowicie cover: Stripped (oryginał Depeche Mode) i Sad But True (wiadomo :)).
Nie będę ukrywał że czasami słucham trochę Depeszów (nie ma to jak dobry industrial) toteż bardzo byłem ciekaw wersji metalowej znanego kawałka brytyjskiej formacji. Przeróbka Rammsteina różni się i to bardzo od znanego oryginału, poza tym Niemcy zrobili to świetnie, znakomicie wpletli to w konwencję metalową ( a więc świetny cover). Dobra, teraz się przyznam, to mój najczęściej słuchany kawałek w wykonaniu Rammsteina. Może angielski nie jest mocną stroną wokalisty (let my si ju strypd), ale co tam. Tym numer mnie rozwalili (rozebrali? :)). 
Jeśli chodzi o cover Metalliki: kompletna klapa. Niemcy zrobili z tego kawałek techno. Mimo, iż wokal pana z Rammsteina poprawił się, to znowu muzyka poraża. Zamurowało mnie po wysłuchaniu tej balladki, która w stylistyce techno już nią nie jest. To mi się nie podoba, żadnego powera. Nie dobrze.

 

Faust