MOONSPELL
"Anno Satanae"
Witam.
Ostatnio w KM źle się dzieje jeżeli chodzi o czarną sztukę. Książe Palownik to się chyba na Death przerzuca albo nic nie pisze, a ci co piszą to siakoś tak... Postanowiłem więc wziąć na siebie cieżar recenzowania wydawnictw najlepszej muzyki - Black Metalu.
Będzie to recenzja kultowego dema portugalskiego zespołu Moonspell nagranego na początku 1993 roku o nazwie "Anno Satanae".
Demo składa się z trzech właściwych utworów, intra oraz outra. Intro i outro to folkowe zaśpiewki w ojczystym języku wykonawców. Reszta to już czysty, prawdziwy Black Metal. Utwory właściwe to kompozycje bardzo spójne a jednocześnie zróżnicowane. Przeważają wolne tempa ale jest też kilka rzeźnickich momentów. Częste zmiany tempa urozmaicają kawałki pełne ciekawych motywów i riffów(szczególnie na "Goat On Fire" i "Ancient Winter Goddess"). Solówy na tym wydawnictwie są świetne. Może nie są skomplikowane ale to właśnie ich prostota i wspaniała, niebanalna melodia połączona z agresją daje idealny efekt. Poza tym solówki doskonale pasują do reszty kawałków. Poza tym w utworach pojawiają się w odpowiednich momentach klawisze a częste zagrywki na akustyku są także doskonałe. Wokalista bardzo dobrze charkocze i wrzeszczy a kiedy trzeba to i poszeptać potrafi. Muszę także zwrócić uwagę na klimat - jest on mroczny, Zły i jakiś taki duszny. Jak tego słucham to czasami nie mogę złapać oddechu!
Reasumując: True Black Metal, piękno, Zło, klimat i KULT !!!
Ocena: +9/10